Widzę, ze jestem tu pierwszą dziewczyną :D
Fajnie by było wygrać te dwa mierniki, dałabym je mojemu chłopakowi w prezencie

- napisała „Agata W” w komentarzu, który pojawił się pod konkursowym wpisem jako trzydziesty pierwszy.

Masz Agata szczęście, bo właśnie wygrałaś oba mierniki!!!

Przyznam, że jakoś tak… miło mi się zrobiło gdy doliczyłem się tego trzydziestego pierwszego komentarza i zobaczyłem, że napisała go dziewczyna, która sama słusznie zauważyła, że napisała go jako pierwsza przedstawicielka płci pięknej. Wiem, że czyta mnie kilka dziewczyn, bo dostałem od nich kilka maili oraz napisały one kilka komentarzy do innych konkursowych wpisów, ale żadnej aż do dziś nie udało się niczego wygrać.

Odbierz Agata maila, bo już się do Ciebie odezwałem w sprawie podania adresu do wysyłki.

 

Odnośnie komentarzy to dodam jeszcze, że zauważyłem, że takie osoby jak Bartek, Słonik czy styx1 zamieściły pod konkursowym wpisem więcej niż jeden komentarz (ten sam nick i ten sam adres mailowy) i pod uwagę brałem tylko te napisane najwcześniej. Niestety dla nich – random.org uznał, że zwycięstwo należy się komuś innemu.

Część z was może się zastanawiać dlaczego pod konkursowym wpisem znajduje się 181 komentarzy, a ja na randomie wpisałem tylko „179”? Zrobiłem tak dlatego, że dwa ostatnie zgłoszenia pojawiły się wczoraj i dzisiaj – czyli już za późno, bo była mowa, że w konkursie biorą udział komentarze zostawione do poniedziałku (18.07.11) do godz. 23:59:59.

 

Co mogę napisać innym? Cóż… szansa na wygraną była naprawdę mała, ale pocieszę was, bo dostałem już zapewnienie od Marse Polska, że w tym roku będzie jeszcze jedna para mierników do rozlosowania. Kiedy? Tego już dokładnie niestety nie wiem, ale nie zdziwiłbym się jeśli byłoby to dopiero przed Świętami.

I Ci, którzy w najbliższym czasie planują zakup używanego auta powinni raczej kupić swój własny miernik.

Wiem… o ile cena ok. 30 zł za miernik magnetyczny nie wydaje się wysoka to koszt rzędu 150 zł za parę mierników, które wygrała Agata może wydawać się spory. Ale z drugiej strony – jest on niczym jeśli w połączeniu z konkretną wiedzą uchroni nas od zakupu wypicowanej igiełki takiej choćby jak ten Passat:

Pzdr i do przeczytania wkrótce w kolejnym wpisie!