Dziś krótko – bo nie mam zbyt dużo wolnego czasu i konkretnie – bo mam wam do przekazania coś konkretnego.

Jakiś czas temu trafiłem na wspominaną w tytule stronę Auto-Historia.pl, która generalnie przypadła mi do gustu i myślę, że warto podać informację o niej dalej. Idea strony jest prosta, ale naprawdę ciekawa – wpisujemy tam numer VIN naszego auta, wraz z aktualnym wskazaniem licznika (celowo nie piszę „przebiegiem”, bo to co dziś pokazuje licznik kupionego np. z komisu auta może mieć mało wspólnego z prawdziwym przebiegiem) i możemy sobie stworzyć wirtualną książkę serwisową, do której będziemy wpisywać dane na temat kolejnych przeglądów, ale przede wszystkim możemy ostrzec innych jeśli sprzedaliśmy np. handlarzowi mocno rozbite auto, które wkrótce wróci na rynek jako „bezwypadek” w wersji „100% igiełka”…

Strona dopiero zaczyna swoją działalność więc wiadomo, że w pierwszej fazie należy zapełnić jej bazę, aby później można było z niej korzystać. Moim zdaniem warto stworzyć tam profil własnego auta, bo nie dość, że w przyszłości może być to dodatkowy atut przy jego sprzedaży (potencjalny kupiec będzie mógł zobaczyć, że interesowaliśmy się stanem technicznym auta), to jeszcze dzięki informacji o wypadku możemy uchronić kogoś przed zakupem odpicowanego przez handlarza Rodzyna.

Ale trzeba tu pamiętać, że takiego rodzaju serwisy potrzebują około roku, żeby prezentować sobą wartościową bazę danych, w której można znaleźć użyteczne dla siebie informacje, ale od czegoś trzeba przecież zacząć. Ma tu zastosowanie zwykła ludzka uczciwość i znajomość zasady „dziś ja Tobie, jutro Ty mi”. Jeśli dziś ktoś stworzy profil auta, które za kilka lat Ty będziesz chciał(a) kupić, to czy nie warto by było zrobić to samo dla innej osoby?

Zachęcam więc do Tworzenia profili i opisywania własnych aut.

Jak to w takich przypadkach bywa – oczywiście do takiej bazy należy podchodzić z pewną dozą rezerwy, bo ktoś może tylko wpisywać, że wymieniał np. olej wraz z filtrem, ale tak naprawdę mógł tego nie robić, jednak z drugiej strony czy osobie, której nie zależy na dbaniu o auto chciałoby się bawić w takie regularne wypełnianie wirtualnej książki? Raczej nie…