Planujesz zakup auta sprowadzonego z USA lub Kanady? Jeśli nie masz zamiaru sprowadzić go samemu, to musisz pamiętać, że generalna zasada mówi, że z Ameryki przypływają do Polski przeważnie rozbitki. Proste – są one dużo tańsze niż ich bezwypadkowe odpowiedniki i po lepszym lub gorszym uzdatnieniu dają Polakom sporą szansę na dobry zarobek.

I aby nie wtopić z zakupem takiego bezwypadkowego rozbitka, warto sprawdzić historię serwisową auta. W Ameryce istnieją dwie duże bazy danych, dzięki której łatwo można tę historię sprawdzić: Carfax oraz często posiadający więcej informacji oraz tańszy AutoCheck. Po wejściu na powyższe strony i wpisaniu numeru VIN interesującego nas auta otrzymamy ogólne informacje o producencie, modelu, roku produkcji, wersji nadwozia i silnika. Dostaniemy także informację, ile wpisów jest zawartych w bazie danych i tu często właśnie widać, że zasoby AutoCheck`a są sporo bogatsze, z czym z resztą wcale się on nie kryje. Widocznie ma on szerszy i lepszy dostęp do informacji z firm ubezpieczeniowych, leasingodawców, dealerów i warsztatów samochodowych, urzędów komunikacji itd.

Ale generalnie trzeba przyjąć, że obie bazy mają takie same dane dotyczące wypadkowej przeszłości aut, bo zgodnie z prawem USA, każdy incydent drogowy jest odnotowywany przez policję. A do tych danych mają dostęp i Carfax i AutoCheck. Różnice na korzyść AutoChecka występują w szczegółach typu zastawy bankowe, aktualny stan prawny, przeglądy w małych serwisach (nie w ASO) itd.

Po wspomnianym już wpisaniu numeru VIN na głównej stronie obydwu baz, dostaniemy tylko szczątkowe informacje (ale także i tu liderem jest AutoCheck) i aby otrzymać pełen raport trzeba już za niego zapłacić. Można wtedy oficjalnie przelać pieniądze lub porozglądać się za osobą mającą dostęp do baz, bo wbrew pozorom w Polsce takich osób jest sporo. Jeśli się jednak trochę poszuka, to można się sporo dowiedzieć o aucie za darmo i bez proszenia nikogo o pomoc.

Z ofertą przychodzi tu Carfax, który co prawda po wpisaniu numeru VIN na głównej stronie podaje skromniejsze niż AutoCheck informacje, ale daje on także dostęp do kilku darmowych sekcji, z których dwie najważniejsze to:

- FREE CARFAX Airbag Check (darmowe sprawdzenie poduszki), na którym po wpisaniu VIN otrzymamy informację An Airbag Deployment has not been reported to CARFAX (rozwinięcie poduszki nie zostało zgłoszone) lub Airbag Deployment Records Found czyli znaleziono wpisy mówiące o rozwinięciu (wystrzeleniu) poduszki.

Wiadomo, że poduszki nie odpalają tak sobie i jeśli auto, którym jesteśmy zainteresowani miało wystrzeloną poduszkę to już powinniśmy mieć konkretne podstawy do tak przecież popularnej, magicznej, ogłoszeniowej bezwypadkowości

- FREE CARFAX Lemon Check, na którym można za darmo sprawdzić, czy auto nie jest “poreklamacyjne”, tzn. czy nie zostało odkupione od nabywcy przez dealera marki z powodu poważnych usterek, których nie dało się (nazwijmy to) po rozsądnym koszcie usunąć. Czasem się okazuje, że takie auta ładowane są do kontenerów i płyną aby rozpocząć nowe życie gdzieś we wschodniej Europie.

No Manufacturer Buyback or Lemon records were found będzie tu pożądaną informacją mówiącą o braku wpisów o odkupieniu auta przez dealera.

Na koniec warto zajrzeć na Sample CARFAX Reports i przejrzeć udostępnione tam za darmo raporty trzech aut. Wpiszcie ich numery VIN na FREE CARFAX Airbag Check i przekonajcie się, który z prezentowanych Japończyków zaliczył wypadek połączony z wystrzeleniem co najmniej jednej poduszki.

Chwila szukania i już ile można się dowiedzieć o aucie… o ile sprzedawca poda nam przez telefon numer VIN.

Jeśli zamiast go podać, zacznie mówić, że wszystko z autem jest w porządku i że naprawdę warto przejechać pół Polski, aby je obejrzeć, to… chyba wiecie co…

Cdn.