Dziejszy wpis traktuję jako obszerniejszą odpowiedź na pytanie, jakie w komentarzu do wpisu Cofanie Licznika & Korekcja Przebiegu II zadał wczoraj Andrew.
To jak to jest? Czy da się przy pomocy VAG-COM potwierdzić w 100% przebieg samochodu? Ech… żeby to było takie proste…
Na początku trzeba pamiętać, że do cofnięcia licznika wystarczy zwykłe urządzenie, które bez problemu można kupić na allegro np. za 699 zł. Dołączona jest tam nawet instrukcja obsługi więc absolutnie każdy, kto chce, może zacząć się w cofanie liczników bawić i teoretycznie nie będzie śladu po takiej ingerencji.
Powyższy skaner służący do „naprawy liczników” obsługuje zarówno komunikację po linii K jak i magistrali CAN i jak się można domyślać, dokonuje on zmiany jedynie w liczniku i nie ingeruje nigdzie głębiej.
W przypadku starszych aut z Volkswagen Auto Group, jak Golf III, Passat B4, Audi A4 B5 czy Golf IV od roku 1997, o którego pytał Andrew temat jest praktycznie zakończony, bo te auta zapisują przebieg tylko w liczniku i po korekcji wskazania powyższym skanerem faktycznie nie będzie możliwości odczytania oryginalnego przebiegu.
Od 1999 roku, w części swoich aut, Volkswagen zaczął stosować system zapisu przebiegu także w sterowniku silnika. Jeśli użyjemy powyższego skanera do skorygowania wskazania w aucie z takim podwójnym zapisem, to oryginalny przebieg i tak pozostanie w pamięci sterownika, pomimo tego, że na wyświetlaczu będzie już widniało skorygowane wskazanie.
Wtedy do auta wystarczy podłączyć np. wspomnianego VAG-COM z obsługą szyny CAN z aktualnym oprogramowaniem, interfejs firmy ROSS TECH (+ oczywiście odpowiedni program) lub jakiś inny interfejs, który potrafi odczytać eeprom z ECU i zobaczyć jaki przebieg jest pokazywany na liczniku, a jaki zapisany jest w sterowniku silnika. Nie jest tu jednak tak różowo, jak by się mogło wydawać.
Po pierwsze, nie wszystkie sterowniki montowane po 1999 roku miały opcję zapisu przebiegu. Teoretycznymi szczęśliwcami są np. osoby, które chcą kupić auto z silnikiem TDI ze sterownikiem EDC15, bo w nich zapis był dokonywany w 2 miejscach.
Teoretycznymi szczęśliwcami, ponieważ dużo zależy od osoby, która cofała licznik. Jeśli używała ona konkretnego sprzętu typu DiagProgII czy DiagProgIII to nie ma żadnych szans na odkrycie „korekcji”, ponieważ DiagProg bez najmniejszego problemu ingeruje także w zapis EDC15. Jest tu taka sama sytuacja jak w magisterskiej metodzie uzdatniania sterownika airbag.
I z tego powodu, jeśli ktoś chce kupić auto ze sterownikiem EDC15 to może oczywiście sprawdzić VAGiem podwójnie zapisywany przebieg, ale trzeba mieć świadomość, że fakt zgodności wskazań może świadczyć nie o oryginalnym przebiegu, ale o dobrym sprzęcie używanym podczas korekcji…
Podczas sprawdzania używanego auta należy zwrócić uwagę na zużycie elementów wnętrza, ale też trzeba pamiętać, że w odpicowywanych do sprzedaży egzemplarzach często wymienia się wytartą kierownicę, mieszek lewarka czy nakładki na pedały. Ładne i z wyglądu zadbane wnętrze nie daje więc pewności, że auto faktycznie pochodzi od weterynarza, który swoim Passatem TDI robił przebiegi na poziomie 10 tysięcy km rocznie.
Kontrola książki serwisowej i oglądanie zawartych w niej wpisów? Taaaa… W przepisie na rodzyna napisałem kilka słów dotyczących produkcji „oryginalnych” książek serwisowych i swoje zdanie podtrzymuję.
Można oczywiście zgłosić się do ASO danej marki z dowodem rejestracyjnym auta i poprosić o informacje odnośnie historii serwisowej z np. niemieckich salonów. Czasem się to uda i dowiemy się, że oglądane przez nas auto już 3 lata temu miało przebieg o 100 tys. km większy niż dzisiaj. Często jednak można uzyskać tylko informację, że niestety, ale pracownik sam nie ma dostępu lub nie może nam udostępnić takich danych.
Co więc pozostaje?
Nie VAG-COM, nie ASO ale zdrowy rozsądek! Trzeba mieć świadomość, że naprawdę mało ludzi mieszkających na zachodzie Europy kupuje auta (a już szczególnie z silnikami Diesla), po to, żeby jeździć nimi po 10 tys. km rocznie. Zdarzają się oczywiście wyjątki i ja temu nie przeczę, ale generalnie powinno się zakładać przebieg rzędu 20, 25 a nawet w przypadku aut klasy średniej i wyższej z Dieslami, 30 czy więcej tysięcy km w skali roku. Zachodnia Europa ma przecież rozwiniętą sieć autostrad i często się przecież zdarza, że ludzie jeżdżą do pracy po 50 czy 80 km w jedną stronę. Bo co to jest? Przecież to tylko 20 czy 30 minut spędzonych w aucie…
I dochodzimy tu do kolejnego wątku, który rozwinę przy najbliższej okazji – w Polsce istnieją kupujący i… kupujący!
Temat kupujących został rozwinięty w tym wątku.


Liczba komentarzy dla " Cofanie Licznika a odczyt VAG-COMem ": 19
Przejdź do komantarzy rss lub skorzystaj z odnośnikaTYlik – masz rację. Starsze modele miały zazwyczaj jedno miejsce zapisu kilometrów. Z czasem elktronika się rozwineła i zapis przeniesiono do kilku miejsc. W przypadku Merca ( nie wszystkie modele ) przebieg kodowany jest również w kluczyku i sterowniku skrzyni automatycznej. I jak już pisałem na technikę znajdzie się inna technika. Jeszcze kilka lat temu ” zrobienie ” licznika po CANIE było problemowe, dzisia już nie. J tak w przypadku wspomnianego Merca taka usługa kosztuje około 300 PLN (nie pytajcie skąd to wiem), i jest dcałkowicie niewykrywalna nawet w serwisie, chyba że auto widnieje w bazie danych serwisu.
W jednym z ostatnich wydań Auto Świat opisał jakie informacje możemy uzyskać w serwisie na temat auta. Dotyczy to przebiegu, wykonywanych napraw, akcji serwisowych itp. Nie jest tak różowo a bazy danych są słabe, lub serwisy nawet tej samej marki nie wymieniają informacji i nie współpracują ze sobą. Polecam artykół, ciekawy i pouczający.
Książki serwisowe – trafiłem kiedyś na taką fałszywkę. Znajomy chciał kupić BMW rok 2000. I wszystko było w porządku tylko książka serwisowa pochodziła z rpku 2002 ( mały drobny druczek na dole okładki)
Przebiegi roczne w dieslach zazwyczaj bendą dużo wyższe niż w benzyniakach. Bo inaczej po co mieć taki samochód, który jest droższy w zakupie skoro mało jeżdzimy? Auto z silnikiem diesla musi na siebie zarobić, w nim silnik stygnie tylko przy wymianie oleju.
I ponownie zgadzam się z Tylikiem, są kupujący i kupujący. Ale z tym poczekam na rozwiniecie tematu.
Najczesciej ksiazki serwisowe te z allegro (czyste) maja z tylu napis MADE IN CHINA. Najgorzej ocenic slady z uzycia w autach klasy wyzszej ktore jezdzily po autostradach, po dobrych drogach gdzie zawieszenia przy 300 tys km sa jeszcze oryginalne, siedzenia od wsiadania nie poprzecierane, lewarki od zmiany biegow rowniez.
Pamietac jedynie mozna o tym ze nic za darmo ie ma i poszanowane auta z niewielkimi przebiegami jak na swoj wiek istnieja ale kosztuja sporo wiecej niz przecietnie cena wynosi na allegro czy otomoto. Predzej czy pozniej takie auta i tak znjduja swoich wlascicieli i wiekszosci przypadkow sa to osoby z okolicy.
Handlarz nigdy takiego auta nie kupi bo nic na nim nie zarobi….. to jest podstawowa zasada.
Mam znajomego Austriaka, który do pracy w Klagenfurcie dojeżdża 90 kilometrów w jedną stronę, co daje mu 36 tys. km rocznie na same dojazdy do i z pracy. I jak sam twierdzi nie jest to nic szczególnego…
Jak wspomniał slawek11 odnośnie książki serwisowej, ja osobiście spotkałem się z napisem w tylnej części „Printed in China”, ale faktem jest, że mało kto zwraca uwagę na taki drobny szczegół. A jak wiadomo, o czym wspomina również sewkor usługi speców od korekty są dziś w cenie. I najmniejszego problemu nie ma, żeby chociażby znaleźć takie ogłoszenie czy to w prasie czy necie – „Cofanie, Programowanie, Korekta – Liczniki Samochodowe”.
Jak wspomniałeś warto zwrócić uwagę na zużycie elementów wnętrza.
Nie wszystko złoto, co się świeci i z wnętrza samochodu też można trochę odczytać, sprytni uzdatniacze obszywają kierownice odpadowymi kawałkami skóry z garbarni :) Koszty panowie koszty trzeba ciąć, kryzys mamy. W starszych samochodach warto również zwrócić uwagę na śruby na tablicy przyrządów w okolicach zegara itp. Najczęściej imbusy mają zdartą powłokę lakieru, z jakiego powodu chyba wiadomo.
@sewkor – tak jest, na technikę znajdzie sie inna technika i nawet fakt, ze taki Mrcedes zapisuje informacje o przebiegu takze w kluczyku i sterowniku skrzyni nie oznacza, ze nie da się i tych zapisów skorygować…
Dla chętnego nie ma nic trudnego, a chętnych do cofania w Polsce przeciez nie brakuje
A skąd wiesz, że “w przypadku wspomnianego Merca taka usługa kosztuje około 300 PLN”? Było przecież o tym napisane w jednym z ostatnich wydań Bravo!
@slawek11 – jest to szczegolni etrudne, bo przeciez auta klasy wyzszej mają o wiele lepsze jakościowo materiały, które nawet po wieeelu tys.km moga wyglądać praktycznie jak nowe. Tym bardziej, jeśli auto użytkowwane było w większości na długich trasach, bez częstego wsiadania i wysiadania
@zgoda – oczywiście! Około 36 tys.km rocznie na same tylko dojazdy do pracy to na zachodzie nie jest nic szczególnego. Dochodza do tego wyjazdy do znajomych, do kina, za zakupy i uzbiera się grubo ponad 40 tys.km rocznie
@lukaszm – w zakupowym amoku, gdy klient stoi przez 100% bezwypadkową igiełką z 1999 roku, w której nic nie puka i nic nie stuka naprawdę można przeoczyć szczegół taki jak “Printed in China 2005″
Zajrzałem przed chwilą na allegro i zobaczyłem, ze usługę cofnięcia licznika mozna juz mieć za śmiesznie niskie 20 zł !!!
http://www.allegro.pl/item614436758_korekcja_stanu_licznika_wszystkie_marki.html
Ale w przypadku młodszych aut nie ma sensu z takich ofert korzystać. Gośc jasno tam napisał, że “WYSTARCZY WYCIĄGNĄC LICZNIK LUB SENSOR I DOSTARCZYĆ MI GO OSOBIŚCIE, LUB WYSŁAC KURIEREM” czyli nie kasuje on informacji o przebiegu choćby ze wspominanych sterowników EDC15 (a w przypadku sensora airbag będzie widać zwiększony bajt licznika kasowań)
Mamy tu więc do czynienia z amatorszczyzną i po takiej korekcji wystarczy podpiąć dajmy na to Golfa czy Passata TDI z EDC15 pod VAGa i usługa korekcji wyjdzie na jaw.
Na nowoczesnej elektronice się nie znam :( ale wszystkie te operacje mniej czy to bardziej zaawansowane technicznie sprowadzają się do jednego – manipulacji mózgiem kupującego! poprzez organ wzrokowy!
Jak się przed tym bronić? – ano..nie pozwolić sobie dać dłubać w głowie!
Nadmiar wiedzy czasem szkodzi [jak każdy nadmiar :)] ale ignorancja bywa zabójcza!
pozdr
Ocena wnętrza nie koniecznie odzwierciedli przebieg widniejący na liczniku. Np. mamy jakieś 300 tyś w Pasacie i wiadomo, że przy takim przebiegu nie tylko kierownica jest wytarta. Obszycie częściowo załatwia temat. Newralgiczne w autach grupy VW są klamki wewnętrze, pokryte gumopodobnym laminatem, ten nie wytrzymywał nawet 100 tyś. Można to bez problemu przelakierować. Nakładki na pedał gazu i sprzegła. Uzdatniacze kupują nowe, ale aby nie były zbyt ładne potrafią je zeszlifwać papierem ściernym i gotowe. To tylko niektóre z możliwych trików.
Tylik – ceny znam ponieważ pracuję w motoryzacji ( wiesz o tym ). Spoko, nie miałem Merca i szczerze nie przepadam za nimi, jest wiele innych ciekawych marek. Właśnie sprzedałem swoje Subaru i szukam czegoś nowego. Może Honda Civic 1,8 VTEC 169 koni? Co Ty na to?
@Andrebar – faktycznie, nadmiar wiedzy może zaszkodzić, ale generalnie bym wolał wiedziec trochę zbyt dużo, niż zbyt mało
@sewkor – a trików jest przeciez sporo :D
Odnosnie Civica VTEC – a nie lepiej Audi RS4 B5? hahahahahaaaha
Spoko, podobają mi się Civici, szczegolnie w wysokoobrotowymi VTecami, ale… najpierw trzeba znaleść zobrze utrzymaną sztukę, a z tym w Polsce może byc ciężko
No chyba, ze mówimy o poszukaniu czegoś w Szwajcarii :D
Tylik dzięki za rozwinięcie tematu. Czy ktoś się orientuje, czy w silniku 1.8T 20v montowanym do Golfa IV GTI przebieg jest zapisywany podwójnie ? Golf produkowany w latach 1998 – 2003.
Golf IV z silnikami 1.8T 150 KM (AGU, AQA, ARZ, AUM) oraz 1.8T 180KM (silnik AUQ montowany od 2001r.) ma układ Bosch Mototronic ME 7.5 i z tego co sie orientuję, nie było w nim podwójnego zapisu.
Ale wiesz co – nawet gdyby był to naprawdę nie masz się co tym przejmować! Czy ktoś kto w obecnych czasach cofałby licznik w Golfie 1.8T bawiłby się w amatorszczyznę? Moim zdaniem nie. Nawet gdyby był tam zapis w 2 miejscach to na 99% możesz byc przekonany, że “korekta” obejmie i to i to. Amatorszczyzna jest juz teraz praktycznie na wymarciu
Handlarz prawdopodobnie błędu nie zrobi, ale w przypadku osoby prywatnej jakiś cień szansy jest.
Gdzie można znaleźć listę (wraz z oznaczeniami) silników z grupy VAG orientujesz się ?
http://www.vwgolf.pl/?page_id=172 -> ta jest niepełna/ innej póki co nie znalazłem/
pozdrawiam
[...] Kupujący i… Kupujący Opublikowano dnia maj 1st, 2009 przez tylik w Main I dochodzimy tu do kolejnego wątku, który rozwinę przy najbliższej okazji – w Polsce istnieją kupujący i… kupujący! Oto ta najbliższa okazja, o której wspominałem w Cofaniu Licznika a odczyt VAG-COMem. [...]
Wiesz Andrew, mam u siebie pełną i kompletną listę silników w takich programach serwisowych jak Workshop Data czy Tolerance Data, ale jakos nie chce mi się robić zrzutów tego wszystkiego.
Po drugie, przyznaję uczciwie, że nie wiem w jakich dokładnie silnikach był ten podwójny zapis. Tak jak napisałem, w VW montował system podwójnego zapisu przebiegu części swoich aut i zaliczają sie do nich np. TDI z pompowtryskiwaczami produkowanymi od 1999 lub od 2000 roku (zależało to od konkretnego modelu).
Rozumiem, ze Tobie o to chodziło tak? Chciałeś wiedzieć, czy mam jakąś kompletną listę?
Czesc,
:-)
W zasadzie liczyłem na to, że znasz jakieś miejsce w sieci – link, pod którym można listę tych silników znaleźć. Pytanie tak przy okazji liczników.
pozdawiam
znow idiotyczne bajki… Zarowno licznik jak tez przebieg w ECU w autach grupy VAG bez CAN mozesz zrobic kablkiem KKL za 39zl z odpowiednimi programami i mozesz sobie sprawdzac co chcesz a i tak nie poznasz realnego przebiegu!
“poszanowane auta z niewielkimi przebiegami jak na swoj wiek istnieja ale kosztuja sporo wiecej niz przecietnie cena wynosi na allegro czy otomoto.”
Nie zgadzam się z tą opinią … Ja sam znalazłem swoje zadbane Polo z 1999 r za normalną cenę…znajomy dziadek szanował autko i wyjeździł w 7 lat tylko 80 tys.km…autko kosztowało mnie 11 tys.zł…robię małe przebiegi (10 tys.km rocznie),nie ma śladów rdzy i autko pojeździ jeszcze co najmniej 8 lat…Można? Można! Tylko trzeba dobrze poszukać a nie narzekać że wszystkie używane to złomy :)
Więcej optymizmu panowie :)
@Człek – ech te bajki… jasne, ze jeśli auto ma tylko linię K (czyli jak mówisz: bez CAN) to można zrobić cofkę za pomoca prostego kabelka i nie bedzie zadnego sladu, bo przecież w autach z linią K przebieg zapisywany był tylko na szafie!
Pisałem juz o tym przecież wcześniej!
@maks – a widzisz, jakos sie tak Sławkowi napisało. Ale coś w tym jest, bo moim zdaniem (tak samo jak zresztą pewnie Sławka) Ty miałeś po prostu szczescie i ten dziadek sprzedał Ci auto po mormalnej cenie rynkowej, bo był Twoim znajomym i nie chciał z Ciebie zdzierać. I tyle
ale w pełni sie z Toba zgadzam odnośnie tekstu, że trzeba dobrze poszukać! Bo jesli sie dobrze poszuka, to mozna naprawde dobrze trafić!
pzdr
orientuje sie ktos czy mozna sprawdzic przebieg po nr rejestracyjnym auta zarejestrowanego we francji?(VW)na dzien dzisiejszy nie mam nr VIN ale jezeli bede go mial i zadzwonie do serwisu to jakie podadza mi informacje na temat samochodu? jeszcze jedno pytanie… chodzi o golfa 4 jest moze jakas zasada umieszczania czerwonych kierunków bocznych w tym modelu?nigdzie nie znalazlem zadnych informacji na ten temat ale moze np byly umieszczane do jakiegos rocznika albo np w podstawowej wersji??
Francuzi nie udzielają informacji na temat przebiegów aut kupionych w ich salonach.
Skomentuj wpis