Dziś wpis szybki, ale ważny. I to ważny z trzech powodów:

#1 – Twórcy kampanii społecznej Prędkość zabija! podsumowali szeroko zakrojoną na wielu blogach i forach akcję i stworzyli ciekawie się prezentującego e-booka:

Zachęcam do pobrania i zapoznania się z powyższym materiałem, w którym – mogę się pochwalić – jest także i mój mały wkład.

#2 – Wspólnie z Twórcami kampanii postanowiliśmy nagrodzić jednego z moich czytelników nagrodą niespodzianką – bonem Sodexho o wartości 50 zł. Szczęśliwcem okazał się Richard, który we wpisie PRĘDKOŚĆ ZABIJA! – wasze zasady napisał dwa konkretne komentarze, z których m.in. zdania: „jak łamiesz dozwoloną prędkość to rób to z głową abyś awaryjnie zdążył wyhamować” czy ”po prostu przestańmy być “chojrakami” “ważniakami” (…) za kierownicą a zacznijmy zachowywać się cywilizowanie” zrobiły na nas wrażenie.

Nie zrozumcie mnie źle, bo praktycznie wszystkie komentarze były bardzo dobre, ale skoro była możliwość nagrodzenia tylko jednej osoby – wybór padł właśnie na Richarda.

#3 – Na koniec chcę zaprezentować krótki filmik, który w dobitny sposób pokazuje co znaczy określenie „prędkość dostosowana do warunków jazdy”:

 

Z daleka widoczne znaki mówiące o ograniczeniu prędkości do 80 km/h przekonały do siebie kierowcę Forda Mondeo, z który bez trudu „zmieścił się” w zakręcie, ale jak można było zobaczyć – najwyraźniej nie przekonały kierowcy jadącego za nim.

Lekka nadsterowność, zdecydowanie zbyt mocna kontra i por favor, por favor, por favor…
dachowanie zaliczone…

 

Rozsądek Panie i Panowie… rozsądek… Oto czego nam na drodze potrzeba
- i jak się z tym nie zgodzić?

 

Ps. Nastepny wpis będzie już z Rodzynem, obiecuję!