Szukasz używanego auta? Chcesz, żeby było zadbane, bezwypadkowe i z niskim przebiegiem? W porządku. Ale gdy w końcu je znajdziesz i kupisz, to pamiętaj, że za jakiś czas Twojego auta może poszukiwać ktoś inny.

Na początek można się oczywiście pocieszać faktem, iż w Polsce ginie obecnie ok. cztery razy mniej aut niż na przełomie lat 1999/2000, nie mniej jednak, ok. 17 tysięcy skradzionych w 2009 roku samochodów i tak może budzić niepokój. Tym bardziej, jeśli zobrazujemy to w inny sposób: średnio co pół godziny gdzieś w Polsce kradzione jest kolejne auto.

Jak można bronić się przed kradzieżą? Nie zaszkodzi choćby prosty alarm z odcięciem zapłonu, mechaniczna blokada skrzyni biegów czy ukryty wyłącznik pompy paliwa. Można oczywiście ubezpieczyć auto na wypadek kradzieży i zamontować ukryty nadajnik GPS, który pozwoli precyzyjnie określić pozycję skradzionego auta. Wiele zależy jednak od klasy złodzieja, któremu spodobało się nasze auto, bo jeśli będzie on wiedział (lub podejrzewał), że auto chronione jest np. wspominanym przed chwilą nadajnikiem GPS, to się odpowiednio przygotuje i na „akcję” przyjdzie z kupionym na allegro „zagłuszaczem sygnału”.

Można także kupić auto, które nie cieszy się u złodziei dużą popularnością i tym samym (w połączeniu z np. wyłącznikiem pompy paliwa) jeszcze bardziej zmniejszyć ryzyko utraty auta.

Poniżej przedstawiam gorące dychy dwie czyli listę aut mających w Polsce „najgorętsze klamki”. Są to dane za lata 2008 i 2009, na których wyraźnie widać, że grupa Volkswagena jest pod względem temperatury klamek liderem, bo oprócz podwójnego zwycięstwa Passata, mamy na podwójnym drugim miejscu Golfa, dalej Audi A4, A6, poczciwą 80-tkę oraz Octavię i Leona.

Lista nie jest tak naprawdę opiniotwórcza, bo taki np. Escort i jego następca Focus klasyfikowane są jako osobne auta, podczas gdy Golf III i Golf IV wrzucane są do jednej statystyki, nie mniej jednak warto sprawdzić, co w obecnych czasach jest najbardziej „chodliwe” i zastanowić się przed zakupem, tak, żeby przypadkiem kolejny Prima Aprilis nie był smutniejszy od dzisiejszego.

Piotr, któremu rok temu ktoś podprowadził Vectrę B wziął sobie listę do serca i obecnie jeździ mało popularnym w Polsce Volvo S40. I mając ukryty wyłącznik pompy ma nadzieje, że nikt nie odjedzie jego Volvo, tak jak kiedyś odjechał Vectrą.

Ps. W 2009 roku Vectra z „wynikiem” 236 ukradzionych egzemplarzy była na 14 miejscu listy – ex aequo z Audi 80, które ku uciesze właścicieli w porównaniu z 2008 rokiem „straciło” aż pięć pozycji.
Kliknij na poniższe zdjęcie, aby powiększyć listę: