Dzisiejszy wpis traktuję jako obszerniejszą odpowiedź na pytanie, jakie w komentarzu do Rodzyna #11 zadał Lorenz: czy w każdym golfie z montowanymi fabrycznie xenonami są spryskiwacze reflektorów?

AK-105 dobrze odpisał już na to pytanie: „wyjeżdżając z fabryki z ksenonami musi mieć spryskiwacze”. Od siebie dodam, że auto musi mieć także układ samopoziomowania reflektorów. Takie jest prawo. I dobrze, bo taka jest także logika. Nie wdając się w techniczne szczegóły – lampy ksenonowe mają wysoką skuteczność świetlną i emitują dużo światła, ale trzeba zadbać, aby kierowane ono było tam gdzie powinno – na drogę a nie np. w oczy kierowców aut nadjeżdżających z przeciwka. Układ samopoziomowania ma za zadanie utrzymać lampy na właściwej pozycji (odpowiedni kąt padania światła) a spryskiwacze mają czyścić klosze lamp, bo przecież brud rozprasza wiązkę światła.

Ale przeglądając ogłoszenia, choćby na otomoto, można co chwilę trafić na Golfy IV (pozostańmy już przy nich) z „ksenonami”, które pozostawiają trochę do życzenia.

Dla przypomnienia, to jest poprawny (fabryczny) zestaw lamp ksenonowych, o którym wspominałem już przy okazji Rodzyna #11: (kliknij na poniższe zdjęcia aby zobaczyć zrzut ogłoszenia i więcej fotek)

Innego Golfa z dobrym zestawem HID można zobaczyć np. tutaj.

I wracając do otomoto – pewnie Lolenz spotkałeś się już z ogłoszeniami Golfów, które miały ksenony, ale bez spryskiwaczy i dlatego zapytałeś jak to z tym jest.

Oto dwa z wielu wystawionych Golfów IV, które mają lampy ksenonowe, ale nie mają spryskiwaczy. Dlaczego? Przychodzą mi do głowy trzy opcje:

#1 – podczas uzdatniania rozbitego auta, ktoś poszedł na łatwiznę i kupił zwykły zderzak, bez spryskiwaczy. Pamiętacie Astrę G, którą opisywałem w 42 tygodniu 2008 roku? Tam był podobny motyw, tyle, że dotyczył świateł przeciwmgielnych,

#2 – jeśli auto nie było bite i miało fabryczne spryskiwacze to może handlarz postanowił sobie trochę dorobić. Zdjął oryginalny zderzak, sprzedał go i wstawił tańszy, już bez spryskiwaczy. Zwróćcie szczególną uwagę na tego drugiego Golfa (ze 110 konnym TDI) – przecież w europejskich wersjach nie montowano przednich zderzaków ze zintegrowanymi kierunkowskazami! Widać wyraźnie, że tu było dłubane. Kto wie – może po prostu podczas uzdatniania założono autu taki zderzak (punkt #1), ale może mamy tu przykład na zdjęcie oryginalnego zderzaka i zastąpienie go innym?

#3 – aby podnieść atrakcyjność auta, ktoś wstawił w nim zestaw HID, który kupił na allegro np. za 179,99 zł i w którym nie było spryskiwaczy, bo przecież (jak można przeczytać na jednej z aukcji) Jest to zestaw do montażu w miejsce fabrycznych żarówek halogenowych. Nie wymaga on żadnych przeróbek czy wymiany reflektorów. Chyba każdy już wie, że takie przeróbki nie są zbyt legalne i przy pierwszym lepszym kontakcie z Policją można stracić dowód rejestracyjny.

Poświęćcie 10 minut i zobaczcie co na temat tych lamp mówią Rafał i Maciej z Auto Świata:

 

No dobra, ale jest jeszcze inna grupa Golfów w opcji „Ksenon”:

„Ksenony H4”, „Xenon Efekt”, „Xenon Tuning Blue” „H.I.D. H7 Tuning” czy jak tam je jeszcze nazwać to zwykłe żarówki halogenowe – nie ma znaczenia czy typu H1, H4 czy np. H7 – których bańka została pomalowana na niebiesko i dzięki temu mniej lub bardziej nieudolnie naśladują one lampy wyładowcze. Żarówki takie można kupić na allegro już za 20 zł + wysyłka.

Jakie to proste? Inwestycja 20 czy 30 zł w żarówki „Tuning Blue” i już można radośnie wołać w ogłoszeniu, że auto ma LAMPY PRZEDNIE XENONY. Koszt maleńki a zysk medialny ogromny! Żarówki Tuning Blue o mocy 100/90W włożone w miejsce fabrycznych żarówek o mocy 60/55W będą wydzielały więcej ciepła, które może w krótkim czasie np. zmatowić klosz reflektora, ale czy sprzedawcy się tym przejmują? Nie! Najważniejsze jest to, że auto ma LAMPY PRZEDNIE XENONY.

 

 

Co to ja chciałem na koniec napisać? A no tak: Polowanie na jelenie trwa :D