Masz może tylik jakąś listę, w której byłyby podsumowane najważniejsze rzeczy, o których rozpisałeś się w obu częściach wpisu „Dobre auto nie jest złe”? – zapytała ostatnio w mailu Monika.

– Coś tam się znajdzie – odpisał tylik. I wysłał Moni dwa załączniki.
(kliknij na poniższe ramki, aby pobrać pliki w formacie pdf)

Pomyślałem, że tak właściwie, to te 2 listy mogę wysłać wszystkim wam i jeśli ktokolwiek będzie w przyszłości myślał o takim jakby podsumowaniu pierwszej i drugiej części „Dobre auto nie jest złe” to będzie już miał gotowca.

Napisać tu jednak muszę, że żadna z tych list nie jest mojego autorstwa. Pobrałem je już dawno temu, ale teraz nie pamiętam już nawet skąd, przez długi czas leżały na jakimś zakurzonym klastrze mojego HDD i zostały niedawno odkopane właśnie dzięki Monice, która pytała o jakieś podsumowanie. Coś mi świta, że lista numer dwa stworzona była przez kogoś z forum Bezwypadkowe.net, a ta pierwsza (jak zresztą można przeczytać na jej pierwszej stronie, ma coś wspólnego z serwisem Motoryzacyjna.pl. Jeśli ktoś z was wie coś więcej o ich autorach, to proszę info – chętnie zamieszczę źródło i pochwale autora, który włożył trochę chęci i czasu w napisanie listy.

Niestety obie listy nie są tak do końca idealne, bo np. w liście nr 1 znalazł się niezbyt fortunny zapis: Turbosprężarka włącza się dopiero powyżej określonych obrotów (autor zapomniał o „turbodziurze” czyli o tym, że turbosprężarka pracuje cały czas, tyle, że poniżej tych określonych obrotów na łopatki turbiny podawana jest zbyt mała ilość spalin, aby umieszczona po drugiej stronie wirnika sprężarka mogła efektywnie pracować. Zacznie ona pracować efektywnie dopiero, gdy obroty silnika i co za tym idzie – ilość podawanych na turbinę spalin się zwiększą). W drugiej liście nie wspomniano np. o tym, że można także sprawdzić datę produkcji opony czy szyb itd., jednak tak naprawdę nie można się tu czepiać, bo przecież żadna takiego rodzaju lista nie jest idealna – tak samo jak idealne nie są obie części mojego wpisu!

Najważniejsze jednak jest to, żeby idąc z jedną z list na oględziny auta pamiętać, że oglądamy auto używane, które ma sobą mniej lub bardziej bujną przeszłość! I naprawdę nie można skreślać samochodu dlatego, że np. na jednym błotniku jest nowa warstwa lakieru, jego opony mają tylko 2mm głębokości, tylny tłumik jest skorodowany a przednia szyba porysowana!

Jeśli ktoś szuka auta w idealnym stanie – z nowiuśką szybą, tłumikiem itd. to powinien przygotować odpowiednią gotówkę, iść do salonu i oglądać tam nowe cacko a nie do komisu i oglądać 10- letni egzemplarz.

Pamiętajcie, żeby w tym całym zamęcie i chęci bycia „najlepszym łowcą używanych aut” (czy jak to tam nazwać), nie stać się Kupującym typu Buntownik z Wyboru! Jasne – istnieją Sprzedawcy i… Sprzedawcy i ich Bezwypadkowe i… Bezwypadkowe auta – w związku z tym trzeba uważać co i od kogo się kupuje, ale co bardzo ważne – istnieją także Kupujący i… Kupujący!

Jeśli wybierasz się na oględziny używanego auta, to mając w ręku wybraną listę, a w głowie wiedzę z obu części wpisu Dobre auto nie jest złe powinnaś być w stanie się obronić i nie powinnaś dać sobie wcisnąć „g*wna w ładnym sreberku”. Tylko pamiętaj – nie bądź buntowniczką i staraj się zachować zimną krew…

– tak właśnie zakończyłem maila, którego wysłałem ostatnio do Moniki. Ale te słowa można też skierować do każdej i każdego z was.

—–
Edycja: Kerry81 podlinkował ciekawą listę w pierwszym komentarzu do tego wpisu. Zachęcam do pobrania i obejrzenia!