Żyję, żyję…
Fakt, że na motogronie niczego od dawna nie publikowałem, ale każdy kto pisze do mnie na roboczego maila wie, że żyję, bo średnio raz w tygodniu siadam i odpisuję na zaległe maile. A trochę tych maili przyznaję, że do mnie przychodzi!

Część to takie (standardowe) pytania odnośnie zakupu auta, część to prywatne pogaduchy z czytelnikami a część zawiera w sobie linki do ciekawych ogłoszeń, które jak zobaczę to od razu pytam sam siebie „o co chodzi jakby?”

Tak jak w przypadku m.in. tego Polo, do którego linka podesłał mi ostatnio Filip K.:

Sprzedawca niczego nie ukrywa, bo nie dość, że nie zachwala Polówki jako 100% bezwypadkowej igiełki to jeszcze podaje linka dzięki któremu można pobrać wycenę rzeczoznawcy. Wycenę, która prezentuje się bardzo ciekawie, bo jak się okazuje – poniższa lista usterek i braków:

jest dopiero początkiem…

O co więc chodzi? Po co ktoś licytuje kwoty rzędu 3500, 4000, 5000 i więcej zł za coś, co moim zdaniem pełnym prawem zasługuje na miano motoryzacyjnej padliny?

Ktoś szuka okazji dla siebie? Hmmm… Okazja raczej średnia, bo skoro sam rzeczoznawca w listopadzie 2010 roku określił, że wartość rynkowa pojazdu wynosiła zaledwie 2100 zł to można się domyślać, że dziś – po dziesięciu miesiącach od dnia badania – wartość małego Volkswagena nie wzrosła!

Kto więc i po co wylicytował trzy dni temu kwotę 5450 zł?

Jedyne, co mi przychodzi do głowy to opcja mówiąca, że jest to po prostu zawodowy handlarz, którzy ma zamiar odłączyć bijące po oczach kontrolki „Service”, „ABS” i „Airbag”, dolać do silnika litr najtańszego oleju mineralnego 15W40, zużyć ze cztery opakowania plak`a, chuchnąć, puknąć i stuknąć gdzie trzeba, kto wie – może gazetami dziury jakieś pozatykać

Po co? Wszystko, aby później uszczęśliwić kolejnego klienta.
No… obym się mylił…

 

 

Podsumowując – żyję i mam się (odpukać) całkiem dobrze :D
Materiałów na kolejne wpisy mi nie brakuje – opisać mam zamiar m.in. historię Agaty, która wygrała mierniki lakieru, chcę opisać „problem” odnośnie pewnego motoryzacyjnego gadżetu, w zanadrzu czeka całkiem sporo linków do ogłoszeń z ciekawymi Rodzynami itd. Tematów więc nie zabraknie… braknie za to niestety czasu aby je opisać…

Postaram się jednak w najbliższym czasie poprawić. Obiecuję!