Żeby nie było, że ludu nie słucham swojego – daję dziś specjalny wpis, który dedykuję wszystkim tym, którzy pytają zarówno w komentarzach jak i poprzez maila skąd wiem kiedy wyemitowano po raz pierwszy konkretne ogłoszenie. Ludu mój wierny – proszę :D

Mówiąc krótko, konkretnie i nawet na temat:

Nie ma żadnego systemu czy kalkulatora, który pozwoliłby ludziom z zewnątrz (nie będącymi pracownikami otoMoto) odczytywać z numeru ogłoszenia datę jego pierwszej emisji. Trzeba więc radzić sobie inaczej. Jak?

Wchodzisz na otomotowe Wyszukiwanie zaawansowane, w dziale Wyświetlanie wyników wybierasz „z ostatniego dnia”

i pomijając markę, model oraz wszelkie polskie świętości (Rocznik, Przebieg i Cenę) klikasz od razu na SZUKAJ. Nie zaszkodzi jeśli w Sortowanie wg wybierzesz daty wprowadzenia, ale nie jest to niezbędne i tak naprawdę można sortowanie pominąć. Pokaże Ci się lista najświeższych ogłoszeń:

Wchodzisz w kilka pierwszych i zapamiętujesz/kopiujesz/zapisujesz ich numery. Warto właśnie wejść w kilka ofert, aby upewnić się, że nie trafiło się przypadkiem na jakiegoś odświeżonego „dziadka” z numerem rzędu C900xxxx.

Na tę chwilę najświeższym ogłoszeniem jest to z Focusem C-Max, którego numer to C13138768:

I jeśli np. w grudniu 2010 zobaczysz ogłoszenie o numerze C1313xxxx to już będziesz wiedzieć, ze po raz pierwszy zostało ono wystawione w mniej więcej połowie maja 2010. I tyle.

Przykładowe, wcześniejsze numery to:

Rok 2010 (stan na ok. 15 dzień każdego miesiąca):
C1313xxxx – maj – numery bieżące
C1244xxxx – kwiecień
C1200xxxx – marzec
C1160xxxx – luty
C1120xxxx – styczeń

Rok 2009:
C1090xxxx – grudzień
C1059xxxx – listopad
C1013xxxx – październik
C998xxxx – wrzesień
C972xxxx – sierpień
C942xxxx – lipiec
C900xxxx – czerwiec
C871xxxx – maj
C833xxxx – kwiecień
C802xxxx – marzec
C795xxxx – luty
C777xxxx – styczeń

Trzeba jednak pamiętać, że wszystko zależy od sprzedawcy i tego, w jaki sposób będzie on odświeżał ogłoszenie z autem, które nie sprzedało się w trakcie pierwszej emisji. Jeśli będzie tylko wznawiał pierwotną formę, to ogłoszenie będzie miało cały czas ten sam numer, ale jeśli wpadnie na pomysł wystawiania co chwilę nowego ogłoszenia, to będzie już przecież ono miało zawsze aktualny numer i powyższe wyliczanki z numerami na nic się nie przydadzą. I jedyne po czym będzie wtedy można poznać auto, z którym handlarz się buja już od ponad pół roku to np. zdjęcia ze śniegiem w tle, które wstawione zostały do świeżego ogłoszenia wystawionego w połowie sierpnia. Przy założeniu oczywiście, że sprzedawca nei wpadnie na pomysł zrobienia nowych zdjęć…

W razie kolejnych pytań – piszcie śmiało. W miarę możliwości będę odpowiadał na głos ludu :D
pzdr