Oto mój stary wpis, opublikowany już dawno temu na innym serwisie. Przeklejam go tutaj.
Na co trzeba zwracać uwagę kupując używane auto z silnikiem TDI? Kwestie techniczne opisałem w moich poprzednich wpisach, nie wspominałem tam jednak, że wypada też zerknąć na opis na tylnej klapie, bo może on nam dużo powiedzieć… o uczciwości sprzedającego.
Jest to kolejny artykuł, który został zainspirowany wątkiem z tutejszego forum. Został w nim polecony VW Passat z silnikiem TDI, który opisywany był jako bezwypadkowy. Coś mi się jednak w tym aucie nie podoba. No ale od początku…
Trochę historii.
Silniki TDI stosowane są w autach z Volkswagen Auto Group już od początku lat 90-tych. Pierwszy z nich – rzędowy, 5-cylindrowy AAT o pojemności 2461 cm3 i mocy 115 KM został zamontowany jeszcze w Audi 100 C4 (nazywane “Cygaro” – nazwa odziedziczona po poprzedniku, Audi 100 C3), które zadebiutowało w 1990 roku. Silniki przechodziły wiele zmian i ciągle ewoluowały. Nie będę się jednak rozpisywać o szczegółowej historii, bo nie o to tu chodzi. Skupię się na opisywanym w forumowym wątku Passacie B5.
VW Passat B5 (o oznaczeniu wewnętrznym 3B) zadebiutował w 1996 roku i początkowo dostępny był tylko w wersji sedan. Po rocznym oczekiwaniu do sprzedaży wprowadzono wersję kombi. W aucie były stosowane m.in. silniki patentu Rudolfa Diesla, które miały bezpośredni wtrysk oleju napędowego do komór spalania. Diesle o pojemności 1896 centymetrów sześciennych występowały początkowo w 2 wariantach mocy: 90 KM i 110 KM (przy odpowiednio 3750 obr/min oraz 4150 obr/min). Zasilane one były poprzez rotacyjną pompę wtryskową i 4 wtryskiwacze, po jednym dla każdego cylindra.
Należy także wspomnieć o bardzo mało popularnej wersji 1.9 TDI o mocy 75KM. Silnik o oznaczeniu AFF montowano od marca 1996 do listopada 1998 roku w Audi A4 B5. Z założenia miała to być typowo taksówkarska odmiana, której głównym celem nie były osiągi lecz absolutnie minimalne spalanie. Osiągi były jednak bardzo mizerne i silnik zupełnie nie przyjął się na rynku. Z tego powodu, Volkswagen nie zdecydował się na montaż tego wariantu w innych modelach.
W 1998 roku pojawił się silnik 1.9 TDI PD 115 KM. Był to silnik zasilany już poprzez tzw. pompowtryskiwacze, które to zastępowały jednocześnie pompę wtryskową i wtryskiwacze. To właśnie od niemieckiego „Pompe Düse” pochodzi skrót TDI PD. Jednak nawet sam VW przyznawał, że jest to tylko „silnik przejściowy”, który dopiero w przyszłości rozwinie skrzydła możliwościom pompowtryskiwaczy.
W 2000 roku Passat przeszedł lekki face lifting – zmieniono m.in. zegary i wskaźniki na tablicy rozdzielczej oraz lampy przednie i tylne. Oznaczenie wewnętrzne Passata B5 po liftingu to 3BG. Volkswagen uznał, że od tej chwili w Passatach będą montowane wyłącznie Diesle zasilane popowtryskiwaczami. Wprowadzono nowe warianty mocy: podstawowy 1.9 TDI PD miał 100KM (są źródła mówiące o 101KM – różnica wynika z kwestii przeliczenia 74kW na KM), mocniejszy miał 115KM (znany od 1998 roku) a najmocniejszy aż 130KM (w 2000 roku to był naprawdę świetny wynik!).
Oznaczenia stosowane do określania silników TDI.
Jak każdy zainteresowany motoryzacją wie, w większości aut, na tylnej klapie przeczytać można opisówkę silnika – „1.4”, „220 CDI” czy choćby „525 tds” to tylko 3 z wielu z nich. Oczywiście oznaczenie nie omijało omawianych tu TDI. Tyle, że VW nie zdecydował się na zamieszczanie oznaczeń typu “TDI 90″. Znalazł na to inny sposób. Mianowicie:
- podstawowa, 90 konna wersja z pompą rotacyjną oznaczana była zwyczajnie: srebrnymi literami TDI
- wersja 110 konna, zasilana pompą rotacyjną, ale która posiadała zmienną geometrię łopatek kierownicy turbosprężarki (to pełna nazwa tego wynalazku, oznaczanego w skrócie przez Niemców jako VTG) oznaczana była srebrnymi literami „TD” oraz czerwoną „I”. Uwaga: później w ofercie były także 90- konne wersje z VTG – jak np. AHH w Passacie czy ALH w Golfie, ale ich oznaczenie było takie samo jak dla innych wersji 90KM – srebrne TDI
- wersja 115 konna z pompowtryskiwaczami oznaczana była srebrną literą „T” oraz czerwonymi „DI”
Na początku istnienia 110 konnej odmiany, jedynie napis na tylnej klapie zawierał czerwone I (TDI). Widać to np. w przypadku tego VW Passata B5 czy tego Audi A4 B5, w których zamontowane są silniki o oznaczeniu AFN. W 1998 roku zmodernizowano plastikową osłonę silnika i od tamtej pory 110-konne wersje także pod maską miały oznaczenie TDI. Widać to na tym ogłoszeniu Passata B5 czy na tym ogłoszeniu Audi A4 B5.
A skoro jesteśmy już przy szczegółowych zdjęciach Passata B5 i A4 B5, to warto wspomnieć, że moc turbodiesli w tych autach można łatwo rozpoznać stojąc przodem do auta i patrząc na silnik. W prezentowanych powyżej ogłoszeniach mamy wyłącznie 110-konne odmiany, w których turbosprężarka (umieszczona po lewej stronie silnika) schowana jest głęboko i trzeba się sporo pochylić, aby ją zobaczyć. W wersjach 90-konnych natomiast turbosprężarka umieszczona jest wysoko i widać ją od razu po otwarciu maski. Zaznaczyłem ją na tych zdjęciach – zwróćcie uwagę na ułożenie turbosprężarki oraz współpracującego z nią zaworu i porównajcie z przed chwilą linkowanymi wersjami 110KM. Różnice widać od razu.
Co nam dają te informacje? To proste – gdy będziemy oglądać auto z silnikiem TDI, porównajmy deklarowaną przez sprzedawcę moc z oznaczeniem na klapie bagażnika, z oznaczeniem na osłonie silnika (mowa o autach ze zmodernizowaną osłoną) czy z położeniem turbosprężarki (Passat B5 i A4 B5). Jeśli będą jakieś różnice – jest to znak, że ktoś tu coś kręci…
Sprawa nieco się komplikuje, jeśli ktoś będzie oglądał np. Audi A4 B6 (debiut w 2001), Seata Ibizę III (debiut w 2002), Skodę Superb (debiut w 2002), wspominanego już Passata B5 3BG (po liftingu) czy inne (nowe) modele z Volkswagen Auto Group wypuszczone na rynek po roku 2000. Chodzi o to, że były w nich montowane wyłącznie TDI PD (pomijam najnowsze konstrukcje z Common Rail), które od 1998 roku oznaczane były poprzez TDI.
Generalny plan zakładał utrzymanie klimatu oznaczeniowego i oznaczanie najsłabszej, 100 konnej wersji srebrnymi literkami, wersji 115KM jako TDI, a 130 konnej jako TDI. Brakowało tu jednak konsekwencji.
Nie pamiętam już teraz dokładnie, ale kiedyś gdzieś czytałem, że ma to podobno mieć związek z błędnymi informacjami, które były wysłane do montowni. W efekcie nie do końca było wiadomo, czy najsłabszą wersję TDI zasilaną pompowtryskiwaczami oznaczać po staremu (srebrne literki) czy tak jak inne PD od 1998 roku (czyli czerwone DI). Może brzmi to zagmatwanie – ale tak zagmatwanie w sumie jest. Nie ma utartego schematu kolorystycznego dla TDI PD, takiego jaki był dla TDI z pompą rotacyjną.
Aby przekonać się jaki wariant mocy został zamontowany fabrycznie w danym aucie, należy odczytać 3 pierwsze litery z oznaczenia silnika. W zależności, czy był to Golf IV, Passat B5, Octavia I czy Toledo II, silnik o tej samej mocy miał inne oznaczenia. Działo się tak ze względu na różnice konstrukcyjne współpracujących podzespołów jak sprzęgło czy skrzynia biegów.
Oznaczenie można odczytać z kilku miejsc, m.in. z dolnej części bloku silnika (pod filtrem oleju, tuż przy skrzyni biegów), z komory silnika (tabliczka obok kielicha amortyzatora), z naklejki umieszczonej w bagażniku (we wnęcę lub obok wnęki na koło zapasowe) czy choćby z książki serwisowej (zakładając oczywiście, że książka jest oryginalna).
I tak:
55kW (75KM) – AFF
66kW (90KM) – AGR, ALH, AHU, AHH
74kW PD (100KM) – ATD, AXR, AVB, AVW
81kW (110KM) – AHF, ASV, AFN, AVG
85kW PD (115KM) – AUY, AJM, ATJ
96kW PD (130KM) – ASZ, AVF, AWX
110kW PD (150KM) – ARL
Czas na konkrety.
Na początek link do Passata polecanego we wspominanym już wątku z forum:

W opisie możemy znaleźć m.in.: Moc silnika [w KM] 115 oraz Informacje dodatkowe: bezwypadkowy. A co widać na ostatnim zdjęciu tego ogłoszenia (zamieściłem je także na końcu powyższej stronki, niestety autor nie dał go w większej rozdzielczości :/ )? Wszystkie 3 literki w oznaczeniu silnika są srebrne! Co to znaczy – albo sprzedający kłamie odnośnie mocy – auto ma tylko 90 KM i nie ma pompowtryskiwaczy, albo ma faktycznie 115 KM, ale zaliczyło np. typową kolizję autostradową (czyli najechanie na tył). Tylna część auta była naprawiana oraz została wstawiona nowa klapa bagażnika lecz nikt nie patrzył na oznaczenie silnika. Jestem jeszcze w stanie przyjąć trzecią wersję – fabryczny silnik o mocy 90KM dostał innego chipa i teraz – w/g producenta, powinien osiągać moc 115KM. Ale jeśli tak jest, dlaczego sprzedający nas o tym nie poinformował?
Kolejny Passat, tym razem wynik moich prywatnych poszukiwań:

W opisie możemy znaleźć m.in.: Moc: 110 KM (81 kW) oraz Opis pojazdu: stan BDB, Bezwypadkowy. No dobra, na zdjęciach auto prezentuje się niczego sobie. A co widzimy na 4 zdjęciu? Ponownie wszystkie 3 literki są srebrne. Ciekawostką jest ostatnie, piąte zamieszczone zdjęcie, które pokazuje komorę silnika. Widać na nim pieknie wyeksponowany silnik TDI ze srebrnymi TD oraz czerwonym I. Daje to nam 99% pewności, że silnik faktycznie ma deklarowane 110 koni (ten 1% to możliwość wymiany obudowy silnika) a także 100% pewności, że ktoś – nazwijmy to lekko – kombinował przy tylnej klapie auta.
I jeszcze jeden ciekawy Passacik:

W opisie możemy znaleźć m.in.: Moc: 110 KM (81 kW) oraz Dodatkowe informacje: bezwypadkowy. A co widzimy na 3-cim zdjęciu? Na tylnej klapie tego Paska pręży się napis ze srebrnym T i czerwonymi DI. Czyli jest to oznaczenie od 115 konnej wersji PD. Ogromną ciekawostką jest tu piąte zdjęcie – czy inny odcień koła kierownicy i osłony Airbagu nie skłania was do przemyśleń? Bo mnie skłania i to bardzo! Dodatkowo, zwróćcie uwagę, że przednie koła ustawione są prosto, a koło kierownicy skręcone jest o ok. 45 stopni w lewo.
Zdjęcia wykonane są w taki sposób, że właścicie nie można ocenić ewentualnych różnic w szczelinach i w spasowaniu elementów po obu stronach auta, ale nawet bez oglądania spasowania przyznaję, że ta “bezwypadkowość” tak średnio mi tu pasuje…
Na sam koniec chciałbym zamieścić coś, na co natknąłem się zupełnie przypadkowo we wrześniu (2007 roku) surfując po internecie. Przyznaję uczciwie, że nie pamiętam skąd mam tę informację, ale to właściwie nie jest ważne. Myśle, że jej autor – jeśli będzie czytał mój wpis, nie będzie zły, a wręcz przeciwnie – nawet by mi podziękował za kooperację.
A potem tu (wpisałem do przeglądarki adres, który był podany w powyższym tekście i jak widać – właściciel nadal stara się sprzedać swoje cudowne A8):

Myślę, że tym razem komentarz z mojej strony jest zbędny…
Podsumowując – nadal podtrzymuje swoją opinię, że w Polsce nie warto kupować nowych samochodów (słynna utrata wartości nad którą tak się rozwodziłem we wcześniejszym wpisie) i nadal zachęcam do zakupu młodego, używanego auta (polecam przeczytanie Dobre auto nie jest złe gdzie przeczytać można m.in. jak sprawdzać silniki TDI z VTG). Ale przed zakupem konkretnego auta naprawdę warto poznać jego historię i wiedzieć, jakie silniki czy jakie typy kierownic były w nim stosowane. Pozwoli nam to na uniknięcie wielu niespodzianek.
Podczas szukania „bezwypadkowych” Passatów, co chwile natykałem się na egzemplarze pozbawione oznaczeń na tylnej klapie. Nie jest to oczywiście czynnik dyskwalifikujący auto, ponieważ mogło się zdarzyć, że kupujący poprosił o nie umieszczanie na klapie opisówki silnika i nie można mieć mu tego za złe. Ale zawsze jest to dodatkowy czynnik ryzyka, bo może w ten sposób sprzedający nie chciał dać poznać, że klapa bagażnika z modelu 90 konnego pochodzi od 110 konnej wersji (proste badanie grubości lakieru powie czy jest to oryginalna czy ponownie lakierowana klapa).
———-
edycja z dnia 03.06.2008.
Czuję się zobowiązany, żeby napisać tu małą poprawkę. Mianowicie, pewien chłopak z pewnego forum zwrócił mi uwagę, że powyższa opisówka nie odnosi się do Octavii I z roczników od 2004 kupionych w polskim salonie. Chciałem to sprawdzić i zacząłem przeglądać ogłoszenia na otomoto. I faktycznie, musze przyznać temu chłopakowi rację.
Zajrzyjcie tu i zobaczcie, że sprowadzone egzemplarze Octavii I ze 110KM TDI mają czerwone „I” zarówno na obudowie silnika jak i na tylnej klapie:
Sprowadzona Octavia #1
Sprowadzona Octavia #2
A tu mamy 3 Octavie I również ze 110KM TDI, ale kupione w polskich salonach:
Octavia z polskiego salonu #1
Octavia z polskiego salonu #2
Octavia z polskiego salonu #3 (pomijam fakt, że sprzedawca podaje moc 120KM)
I faktycznie, na obudowie wszystkie 3 literki są tego samego koloru. Okazuje się jednak, że ma to swoje uzasadnienie. Na początek, trzeba pamiętać, że w 2004 roku zadebiutowała Octavia II, ale Octavia I nadal była w Polsce sprzedawana, tyle, że pod nazwą „Octavia Tour”.
Zwróćcie teraz uwagę na plastikowe obudowy silników w egzemplarzach sprowadzonych i w egzemplarzach z Polski. Zauważyliście, że w polskich wersjach, na obudowie silnika logo Skody jest całe czarne? A czy zauważyliście, że na tylnej klapie nie ma już napisu TDI (z czerwonym „I”), tylko TOUR? No właśnie. Czyli zagadka jest już w sumie rozwiązana. Skoda zmieniła opisówki.
Jeśli chcesz więc kupić Octavię TOUR ze 110 konnym TDI, to już wiesz, że nie masz co w niej szukać czerwonego “I”.


Liczba komentarzy dla " Otwórz oczy przy: TDI ": 55
Przejdź do komantarzy rss lub skorzystaj z odnośnikaczerwony napis TDI co to za oznaczenie
jest to oznaczenie najmocniejszej wersji danego silnika tdi,przewaznie w poj. 1,9 jest to 150KM
Dokładając do tego co napisał Alfred:
3 czerwone litery w opisowce TDI oznaczały wersję 1.9 TDI GTI, czyli silnik o mocy 110kW/150 KM, którą osiągał przy 4000 obr/min. Silnik zadebiutował w Golfie IV i w Borze w 2000 roku, był zasilany poprzez pompowtryskiwacze a jego fabryczne oznaczenie to ARL.
W razie gdybys chciał/chciała oglądac takiego Golfa IV to bardziej zajmij się szukaniem opisówki silnika (czy to na bloku silnika czy na naklejce we wnece na koło zapasowe).
Oznaczeniem musi być ARL. No i oczywiście na obudowie silnika muszą być czerwone wszystkie 3 litery, tak jak widać to tu:
http://tylik.motogrono.pl/files/2008/08/tdi_pd_gti.jpg
A jakie jak opisane sa silniki 101 konne 74kw???
Czesc,
sprawa 100-konnego (czy tam 101-konnego) PD była poruszana w komentarzach na motofaktach:
http://wasze.motofakty.pl/artykul/otworz_oczy_przy_tdi.html
Andrii: A może się orientujesz jak to jest z oznaczeniami w Passatach 3BG? Bo mam takiego z 2001r ze 101KM silnikiem i oznaczony jest zarówno na klapie jak i na obudowie silnika srebrne T i czerwone DI.A spotkałem w tych Passatach zarówno wszystkie srebrne literki,jak tylko z czerwonym I.Widziałem także cały napis TDI czerwony,chociaż nie wiem czy to było oryginalnie czy ktoś sobie doprawił czerwone T.
tylik1: No niestety, tak jak w przypadku A4 B6, także i w Passacie 3BG nie jest już tak łatwo, bo były tam montowane tylko TDI PD. Generalny plan był taki, żeby utrzymać klimat znaczeniowy i dawać dla słabszych wersji szare literki, ew. z czerwonym I, a do mocniejszych szare T i czerwone DI. Jednak brakowało tu już konsekwencji, bo przecież były to już pompowtryskiwacze (które w wersji 115 konne od roku 1998 były oznaczane poprzez czerwone DI). Nie pamiętam już teraz dokładnie,ale kiedyś gdzieś czytałem, że ma to podobno mieć jakiś związek z błędnymi informacjami, które były wysłane do montowni.
W efekcie nie do końca było wiadomo, czy najsłabszą wersję TDI PD oznaczać po staremu (szare literki) czy tak jak inne PD (czyli czerwone DI). Może brzmi to zagmatwanie – ale tak zagmatwanie w sumie jest. Nie ma utartego schematu kolorystycznego dla PD, takiego jaki był dla TDI z pompą rotacyjną.
Dla silników TDI PD z grupy VW jedynym pewnym sposobem na sprawdzenie mocy jest odczytanie 3 pierwszych literek oznaczenia silnika. W Twoim Andrii przypadku najprawdopodobniej będzie to AVB, ale może być także ATD lub AVW. Wszystkie te symbole oznaczają właśnie silnik 1,9 TDI PD o mocy 74kW (100KM).
Gdybys miał luka jakies jeszcze pytania to pytaj smiało.
[...] diesel o mocy 115 KM. Czyli, zgodnie z tym, co mogliście już dawno temu przeczytać we wpisie ”Otwórz oczy przy TDI”, powinien być on zasilany poprzez [...]
tylko, ze tdi miewalo tez oznaczenia z literami niebieskimi i zielonymi. dodatkowo – w salonie mozna zamowic auto bez oznaczen – drugi/kolejny wlasciciel mogl jednak odczuwac pragnienie obwieszczania swiatu co pod maska
Czesc,
z tego co wiem, to np. niebieskie oznaczenia były stosowane w dostawczym VW Transporterze czy LT a nie w osobowych Golfach czy Passatach.
Ale tutaj się z Toba zgadzam – w salonie mozna zamowic auto bez oznaczen – drugi/kolejny wlasciciel mogl jednak odczuwac pragnienie obwieszczania swiatu co pod maska
Dlatego napisalem we wpisie, ze
“Aby przekonać się jaki wariant mocy został zamontowany fabrycznie w danym aucie, należy odczytać 3 pierwsze litery z oznaczenia silnika.”
[...] o mocy 115 KM. Czyli, zgodnie z tym, co mogliście już dawno temu przeczytać we wpisie “Otwórz oczy przy TDI“, powinien być on zasilany poprzez [...]
[...] się tu teraz do wcześniejszego wpisu Szukam RS4 czy do starego Otwórz oczy przy TDI, w których można było przeczytać, że auta opisywane jako „bezwypadkowe” mają jednak [...]
Czesc obecnie chcem kupic forda focusa 1.8 TDDI 90km rocznik 99-2000. Czy moglbysmi doradzic cos na temat tego samochodu, na co zwracac uwage i czy wogole warto go kupic?? czekam na maila z gory dzieki
Co ja sie bede rozpisywać. Przeczytaj:
http://tylik.motogrono.pl/dobre-auto-nie-jest-zle-cz-i/
i http://tylik.motogrono.pl/dobre-auto-nie-jest-zle-cz-ii/
a sporo sie dowiesz.
Odnosnie TDDI to nie trzeba się go jakoś specjalnie obawiać. Poczciwy ropniaczek z wtryskiem bezpośrednim (ale jeszcze bez Common Rail) ma dobre opinie. Trzeba oczywiście sprawdzić w jakim stanie jest turbina.
Focus to generalnie dobre auto, ale w polskich warunkach trzeba regularnie kontrolowac tylne (wielowahaczowe) zawieszenie, bo lubi sie rozregulowywać.
[...] dzisiejszego Auto Świata, powinni teraz przeczytać aktualną wersję „Otwórz oczy przy TDI” klikając na tego linka. Ci zaś, którzy od jakiegoś czasu mnie odwiedzają i ten wpis już czytali, mogą tam zajrzeć [...]
Tylik, na początk gratuluję artykułu w AŚ. Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden wyjątek, o którym zresztą wspominano wyżej. Otóż z tego co wiem i z tego co obserwowałem na drogach, to Audi nie stosowało oznaczeń z czerwonym DI, jedynie “I” było “malowane” bez względu czy silnik był 110, 115 czy 130 KM. Oczywiście sprawa z 90-konnym oznaczeniem była analogiczna do VW gdzie oznaczenie było srebrne.
Czesc,
Odnośnie Audi A4 generacji B5 to zajrzyj tutaj:
http://tylik.motogrono.pl/rodzyn-04-audi-a4/
wspomniałem tam o silniku PD i o tym, ze Audi nie zdecydowało się tam dać czerwonych DI.
Na początku, oni starali się po prostu trzymać planu kolorystycznego i środkową wersję mocy (115KM) oznaczali czerwonym I (a wiedziano juz wtedy, ze w przyszłości zostaną wypuszczone wersje TDI PD 100KM i 130KM).
130 konna wersja była montowana w A4 B6 (czyli w generacji, która zadebiutowała w 2000 roku), no ale tam były montowane juz tylko PD i ten klimat oznaczeniowy się rozjechał. Niestety…
Dokładnie, tak jak piszesz, ale czy się rozjechał… Teraz, o ile dobrze się orientuję, to Audi (VW chyba też) stosuje wyłącznie srebrne oznaczenia, tak więc, żeby zidentyfikować z jaką wersją silnikową mamy do czynienia… to już wielokrotnie pisałeś gdzie szukać odpowiedzi. Jako użytkownik A4 B5 z TDI 115KM denerwują mnie po prostu ludzie, którzy uważają mnie za nieświadomego użytkownika i starają się mi wmówić, że “mam silnik 110KM, bo nie mam czerwonego “D” na klapie”, albo, że “bity w tył i złe znaczki przykleili”. Ręce opadają…
P.S. Kiedyś w końcu zdejmę oznaczenia i pokrywę silnika – ciekawe jakie nasunął się niektórym pomysły.
Pozdrawiam serdecznie
/Marek
Coz tu dodac, Volkswagenowskie TDI sprzedaja sie jak cieple buleczki szczegolnie te o pojemnosci 1896cm3. Uchodza one za naprawde udane i dopracowane konstrukcje a najmniej awaryjana oczywiscie jest najslabsza odmiana 90 konna ze zwykla turbina. 110 konna jednostka ma juz troche wad kosztowniejszych przy ich usuwaniu a mianowicie posiada turbo ze zmienna geometria lopatek, pompa sterowana jest elektronicznie i najwieksza wada jest zastosowanie w tej odmianie sprzegla z dwumasowym kolem zamachowym. Odmiany z pompowtryskiwaczami mialy poprawic troche kulture pracy jednakze nie do konca jest to wyczuwalne jednakze wyczuwalne jest dla wlasciciela awaria tychze PD, ktore nie lubialy niezbyt zadawalajace paliwo na naszych stacjach i kosztowaly fortune na poczatku produkcji i zastosowaniu ich w silnikach.
Jednakze zastanawia mnie ludzka glupota, jak mozna kupic 10 letniego diesla ( obojetnie jakiej marki ) majacego 100 pare tysiecy km i kosztujacego srednia cene egzemplarzy na naszym rynku.
Zycze Ci Tylik abys stal sie rowniez tak slawny jak postacie wymienione przez Ciebie za chocby trud wlozony w uswiadamianie naszych rodakow ze nie wszystko zloto co sie swieci.
Pozdrawiam.
Zgadza się, 90 konna odmiana uchodzi za naprawdę mało awaryjną, choć trzeba pamiętać, że turbosprezarka może odmówić posluszenstwo jesli poprzedni właściciel nie wiedział jak o nią dbać. I jeszcze bardziej zminimalizowac ryzyko, część ludzi szuka 1.9 SDI czyli wolnossących ropniaków z bezpośrednim wtryskiem. Nie ma tam turbo wiec nie ma ryzyka, ze ono nawali :D Osiągi sa sporo gorsze, no ale to coś za coś.
Co do tej sławy, to zobaczymy jak to będzie :D
3maj się
piszesz o wersji 90km,
stoję przed dylematem kupna forda galaxy 1,9tdi 90km.Znajomi odradzaj~ą mi -mówi~ąc ,~że to za słaba jednostka -czy maj~ą rację ?czy 90km wystarczy do spokojnej jazdy ,czy szukać wersji 115km
Cześć,
zajrzyj na wpis http://tylik.motogrono.pl/kierunek-dublin/ i zobacz, ze ja jeździłem na trasie 50-konną Ibizą 1.0.
Katalogowo to auto przyspiesza do setki w 19,2 sekundy, czyli jest to straaaaaszny muł! Aby kogoś wyprzedzić, zawsze trzeba było redukować. Redukcja była też potrzebna przy podjeżdzaniu pod większe górki (!) itd, ale… Ibiza jakoś się toczyła. I to było najważniejsze.
Utrzymywanie stałej prędkości rzędu 100 – 110 km/h na prostej drodze nie było problemem, bo silnik miał wtedy 3200 – 3500 obr/min, gorzej było jednak do tych 110 na godzinę się “dobujać”. Ale ponownie: Ibiza jakoś się toczyła. I to było najważniejsze.
Galaxy z 90 konnym TDI osiąga setkę w trochę ponad 17 sekund więc jest trochę lepiej niż w przypadku Ibizy.
I jeśli naprawdę chcesz jeździć spokojnie to ten 90-konny ropniaczek Ci wystarczy, tym bardziej, że to przeciez turbodiesel, który maksymalny moment 202 Nm osiąga przy 1900 obr/min (silniki 1Z i AHU). Nie trzeba więc będzie kręcić wysoko silnika, aby jechac na max. momencie obrotowym. Wrogiem jest tu jednak wysokość auta i jego masa.
Musisz się tu po prostu od razu nastawić, że będziesz miał pod sobą roboczego muła.
Decyzja jest Twoja
ps. No i oczywiście zawsze jest możliwość, zeby przejść sie do komisu, w którym stoi takie 90 konne Galaxy (czy Sharan lub Alhambra), powiedziec sprzedawcy o co Ci chodzi i poprosić o jazdę próbną. Powiedz nawet, ze dasz sprzedawcy te 10 zł na ON. Przejeź się i w mieście i w trasie i sam zobacz co i jak. Może muł nie będzie aż taki straszny i Twój łagodny temperament będzie się w nim miał dobrze…
3maj się
Hej Tylik.Piszesz tam o mało popularnej wersji silnika 1,9 o 75 konnej jednostce.Miałem Paska z 1995r i tam właśnie znalazł sie silnik o mocy 75 koni.Tylko że był on oznaczony TD a nie TDI.Czy mówimy o tym samym silniku?Wydaje mi się ze pierwszym silnikiem TDI była słynna 90konna jednostka a 75 to zwykły disel z turbiną-zresztą bardzo dobry silnik-przejechałem nim 330tysi i co istotne z takim przebiegiem go sprzedałem.Szok a jednak pozdrawiam i gratuluję super stronki.
Przepraszam ze tak na raty ale muszę poprawić Twoją wypowiedz Volkswagen od 2000r w autach po lifcie ni wkładał już silników 115km jak piszesz na początku-montował w Paskach silniki 101km,110km,131km i 150km.Mam nadzieję zę sie nie mylę.Pozdrawiam
Czesc, no to tak:
1. Tak jak można przeczytać w tekście – 75 konne TDI montowane było wyłącznie w A4 B5 i miała to byc typowo taksówkarska odmiana. Oznaczenie tego silnika to AFF i był to prawdziwy TDI – miał turbosprężarkę i bezpośredni wtrysk oleju napędowego do komory spalania.
A silnik o którym Ty mówisz to 1.9 TD o mocy 75KM o znaczeniu AAZ, który w Passatach B4 montowany był do 1996 roku.
Jest to stara jednostka, z wtryskiem pośrednim do komory wirowej, w którym turbosprezarka dmucha delikatne 0.60 – 0.83 bar i w którym stosunek sprężania to 22.5:1 (dla porównania, 75 konny TDI AFF ma juz tylko 19.5:1)
2. Po liftingu w 2000 roku, w Passacie B5 3BG montowano nadal 115 konną wersję TDI o oznaczeniu ATJ. Równocześnie montowano ją takze w Audi A4. Wycofano ją jednak z oferty już w 2001 roku (z tego co pamiętam, to na tę wersje było mało chętnych, oszczędni kupowali najtańsze 100KM a Ci, którzy chcieli trochę przycisnąć, woleli jeszcze trochę dopłacić i kupić najmocniejsze wtedy 1.9 TDI 130KM)
Od 2000 roku w B5 3BG montowano 3 typy 1.9 TDI:
- 100KM (choć można się spotkać z przeliczeniem 74kW nie ma 100 ale na 101KM) o oznaczeniu AVB. Montowano ją aż do zakończenia produkcji B5 3BG.
- 115KM (czasem można spotkać info o 116KM) o wspominanym juz oznaczeniu ATJ, który w odróżnieniu od wcześniejszego AJM ma aż 310Nm. Montaż tylko do 2001 roku, ale o tym już tez mówiłem
- 130KM (czasem podają 131KM) o oznaczeniu AVF lub AWX (AWX ma trochę niższy, bo wynoszący “tylko” 285Nm max. moment obrotowy). Wersję 130KM montowano aż do zakończenia produkcji B5 3BG.
Oto przykładowa aukcja z Passatem`01 ze 115 konnym TDI PD:
http://allegro.pl/show_item.php?item=642453944
Najciekawsze dla mnie jest to, ze na allegro czy na otomoto można spotkac B5 3BG o podawanej przez sprzedawcę mocy 81kW/110KM !!!
SKĄD LUDZIE BIORĄ TĘ INFORMACJĘ ?????
Przecież nigdy nie było TDI PD o mocy 81kW a w B5 po lifcie nie montowano już diesli z rotacyjną pompą wtryskową i VTG (które osiągały właśnie te 81kW). Domyslam się, że ludzie sprzedają wersje 115KM, ale nie wiedzą o co chodzi (przecież zawsze słyszeli o najpopularniejszych 90 i 110KM) i podają, że auto ma 110KM.
Napisaleś:
“montował w Paskach silniki 101km,110km,131km i 150km”
Kwestię 110KM już opisałem, ale mam teraz nadzieję, że pisząc o tych 150KM miałes na myśli jednostkę V6, która tyle właśnie osiągała. Nigdy w 3BG nie montowano fabrycznie 1.9 TDI 150KM. Ta wersja była zarezerwowana dla Golfa IV, Bory, Toledo II i Leona I (silnik ARL).
ps. Od 2003 roku można było kupić B5 3BG z 2.5 V6 TDI o mocy 180KM (silniki BAU i BDH)
Dobra, to by było na tyle na tę chwilę. Gdybyś miał kolejne pytania czy wątpliwości to pisz śmiało.
3maj się kruszek
Bardzo,bardzo dziękuję za tak wyczerpująca odpowiedz.Miło poczytać coś co napiasł ktoś kto zna sie na tym o czym pisze!!!Serdecznie dziekuję za wyjasnienia.I jeszcze jedno-kawał dobrej roboty Tylik-masz kolejnego wiernego odwiedzającego!!!
A mi miło przeczytać, że ktoś potrafi docenić to, kto napisał ktoś, kto się zna na tym o czym pisze :D
Zapraszam do regularnych odwiedzin i komentowania.
Odnośnie tego Escorta, mój wuj ma właśnie wersję z 1995 roku i ma zwykłą kierownicę(bez poduszki powietrznej), dodam, że wuj jest pierwszym właścicielem i pojazd jest bezwypadkowy…
Ale może jest on pierwszym właścicielem W POLSCE co?
Tak czy inaczej, chyba nie powiesz mi, ze spasowanie przodu tego białego Escorta jest prawidłowe?
> a najmocniejszy aż 130KM (w 2000 roku to był naprawdę świetny wynik!).
Eeeee… Ktoś tutaj mocno przesadził w zachwalaniu swojej ulubionej marki. Mam Volvo 850 z 1996-go roku i 140KM pod maską (silnik D5252T – TDI).
> Eeeee… Ktoś tutaj mocno przesadził w zachwalaniu swojej ulubionej marki. Mam Volvo 850 z 1996-go roku i 140KM pod maską (silnik D5252T – TDI).
A wiesz z jakiej pojemnosci masz te 140KM i z ilu cylindrow? Dodatkowy cylinder i 600cc dodatkowej pojemnosci robi roznice ;)
Widze, ze mnie trochę Imrst wyprzedziłeś.
Odnośnie Twojego Nowaker Volvo, to musisz pamiętać, że zainstalowany w nim 10 zaworowy ropniak ma 5 cylindrów w rzędzie (R5) i dokładnie 2461 cm szesciennych pojemności.
Jeśli zestawi się go ze sporo mniejszym, 4 cylindrowym TDI o pojemności 1896 cm3 to te 140 w odniesieniu do 130KM już tak nie zachwyca…
3maj się
Na wstępie gratuluję tylik za świetne artykuły – jestem bogatszy o dużą ilość naprawdę przydatnych informacji.
Mam uwagę tylko co do tego escorta. Muszę się zgodzić z tym co napisał Paul że w escortach montowano kierownice trrójramienne nawet po 95r. (osobiscie miałem taką w wersji CL z lipca 96 r kupioną w salonie -jako nowka). Dodam że był to model produkowany w Płońsku – za to prawdopodobnie odkąd wprowadzono wersję bolero(chyba) zaczęto montować seryjnie poduszkę kierowcy ale był to rok chyba 97
ooooooooo! Dzięki za informację. Czyli to jednak prawda z ta poduszką…
Zaraz zrobie edycję we wpisie
3maj się
—
edycja: postanowiłem, że zamiast robić edycję, po prostu usunę tę informacje o Escorcie, bo pomijając fakt, czy ta poduszka rzeczywiście była czy nie była montowana, to ten wpis o Fordzie w zasadzie nie wnosi nic nowego do tematu o TDI.
Tak więc: część o bitym Escorcie została usunięta.
a ja mam takie pytanko i prosił bym o odp. na e-mail co oznaczają wszystkie czerwone TDI michal89tgb@vp.pl
Odpowiedź na to pytanie napisałem w komentarzu do tego wpisu prawie rok temu. Cytuję komentarz z 15 wrzesnia 2008 (godz. 12:51 po południu):
Dokładając do tego co napisał Alfred:
3 czerwone litery w opisowce TDI oznaczały wersję 1.9 TDI GTI, czyli silnik o mocy 110kW/150 KM, którą osiągał przy 4000 obr/min. Silnik zadebiutował w Golfie IV i w Borze w 2000 roku, był zasilany poprzez pompowtryskiwacze a jego fabryczne oznaczenie to ARL.
W razie gdybys chciał/chciała oglądac takiego Golfa IV to bardziej zajmij się szukaniem opisówki silnika (czy to na bloku silnika czy na naklejce we wnece na koło zapasowe).
Oznaczeniem musi być ARL. No i oczywiście na obudowie silnika muszą być czerwone wszystkie 3 litery, tak jak widać to tu:
http://tylik.motogrono.pl/files/2008/08/tdi_pd_gti.jpg
często się mówi ze DIESLEM zrobi się większe przebiegi ni benzyniakiem. czy to prawda a jeżeli tak to czemu tak jest??
Chodzi po prostu o to, ze 100 km przejechane autem z dieslem jest zawsze tansze niz 100 km przejechane autem z silnikiem benzynowym – biorąc po uwagę oczywiście tylko koszt paliwa
I jesli ktos w chwili zakupu auta wie, ze bedzie nim robił 30 czy wiecej tys km rocznie to naprawde opłaca mu się wydać wiecej pieniedzy na auto z dieslem, opłaca mu się płacić wiecej niz za serwis, ubiezpieczenie itd, bo wie, ze w zbiorczym podsumowaniu i tak bedzie taniej jeździć dieslem.
I powiedzenie, ze dieslem robi sie generalnie wieksze przebiegi niz benzyniakiem jest jak najbardziej prawdziwe
“Silniki TDI stosowane są w autach z Volkswagen Auto Group już od początku lat 90-tych. Pierwszy z nich, rzędowy 5-cylindrowiec o pojemności 2.5 litra i mocy 120 KM został zamontowany jeszcze w Audi 100 C4 (”cygaro”)” – 2 błędy.
1. – Cygarem nazywane jest Audi 100 C3
2. – Ten silnik miał 115KM, a nie 120 ;)
czesc,
1. Zgadzam się, Cygarem nazywane jest Audi 100 C3, ale Cygarem nazywane jest także 100 C4. To taka sama historia jak np. z Mercedesem “Okularem”. Po raz pierwszy przydomek “Okular” został przypisany typoszeregowi W210 (premiera w roku 1995), ale i następca W210 – model W211 także nosił ten sam przydomek “Okular”.
Mówienie wiec “Cygaro” o 100 C4 jest poprawne. Przydomek ten został dopiero odrzucony w 1997 roku, gdy Audi zaprezentowało A6 C5.
2. O ile w kwestii “cygara” mogłem jeszcze walczyć, to już tu muszę uznać Twoją wyższość! Hmmm :/ przyznaję, że wpis ten robiłem dobre 2 lata temu i pamiętam, ze szukałem informacji na temat tego pierwszego 2.5 TDI i gdzieś znalazłem moc właśnie 120KM.
Ale jak teraz przejrzałem moje obecne (o wiele obszerniejsze niż 2 lata temu) źródła, to zobaczyłem, że masz rację i ten silnik faktycznie miał 115KM. Mowa tu o motorze “AAT” o pojemności dokładnie 2461 cm3 z pompą rotacyjną Boscha.
Dzięki za zwrócenie na to uwagi. Zaraz zrobię edycję we wpisie.
Czytając to wszystko i kilka innych artykułów Widzę,że coś nie tak jest z oznaczeniami golfa TDI PD.
Jeżeli 90KM ma wszystkie srebrne TDI
100KM ma czerwone I
115KM czerwone DI
a 150KM czerwone TDI
TO GDZIE JEST MIESJSCE NA 130KM??
Dodam jeszcze, że czytajac stare gazety z 2001r.w których jest test golfa 100KM w którym
WIDNIEJE CZERWONE DI !!!
czyżby autor testu pomylił się co do mocy? Wątpie, bo w innej gazecie wystąpił ten sam “błąd”.
Ktoś może o tym coś powiedzieć być może czegoś nie doczytałem.
Faktycznie czegoś nie doczytałeś.
W tekście napisałem m.in.:
“Nie ma utartego schematu kolorystycznego dla TDI PD, takiego jaki był dla TDI z pompą rotacyjną.
Aby przekonać się jaki wariant mocy został zamontowany fabrycznie w danym aucie, należy odczytać 3 pierwsze litery z oznaczenia silnika.”
Golf IV z TDI o mocy 90 i 110KM to stare konstrukcje z rotacyjna pompą wtryskową, ale te o mocach 100, 115, 130 i 150KM zasilane są już pompowtryskiwaczami, w których nie ma utartego schematu kolorystycznego.
Polecam przeczytanie całego powyższego tekstu.
pzdr
Z tego co mi wiadomo to to oznaczenie szare T i czerwone DI to zawsze silnik o mocy 130 KM. Nie zależnie czy jest to silnik wyprodukowany przed 2000 rokiem czy po 2000 roku oraz czy jest to Golf, Passat, Bora itd. Oczywiście chodzi o silnik 1.9 TDI.
Witam!
Co do szarych (srebrnych) oznaczen TDI na tylniej klapie VW to czasami bywa tak,ze lubia “one” blaknąć (słońce) i nie raz widzialem, gdzie literka I byla w 3/4 czesci wyblakła i gdy sie patrzyleś z odleglosci 5m to wygladalo to jakby wszystkie byly srebrne ,a po bliższym sprawdzeniu było inaczej… Także najlepiej chyba sprawdzić oznaczenie silnika,np AGR,ATD,AHF,AUY,ASZ itp i wtedy bedziemy mieć pewność co mamy pod maską.
Dobry artykuł))
pozdrawiam fanów VW ‼‼‼‼‼
Mam Borę z końca 2003 z 1,9 TDI na pompowtryskach, silnik ATD (100 KM) i ma “I” czerwone, auto od nowości w rodzinie, więc nie ma mowy od wymianach, podmiankach itd.
ja w Golfie IV TDI Highline wogóle nie mam oznaczenia silnika ani nazwy modelu auta – tylko logo VW na środku
Edycję w opisie trzeba bedzie zrobić jeszcze raz.
“O ile w kwestii “cygara” mogłem jeszcze walczyć, to już tu muszę uznać Twoją wyższość! Hmmm :/ przyznaję, że wpis ten robiłem dobre 2 lata temu i pamiętam, ze szukałem informacji na temat tego pierwszego 2.5 TDI i gdzieś znalazłem moc właśnie 120KM.”
- I bardzo dobrze bo pierwsze TDI w Audi 100 C3 (cygaro) miało moc 120 KM przy 4250 obr/min i oznaczenie 1T [silnik ten był montowany od stycznia do listopada 1990 roku czyli do końca produkcji modelu C3)
“…Ale jak teraz przejrzałem moje obecne (o wiele obszerniejsze niż 2 lata temu) źródła, to zobaczyłem, że masz rację i ten silnik faktycznie miał 115KM. Mowa tu o motorze “AAT” o pojemności dokładnie 2461 cm3 z pompą rotacyjną Boscha….”
- silnik rzędowy 2.5 TDI o mocy 115 KM i oznaczeniu AAT był montowany w Audi 100 C4 i stanowił rozwinięcie silnika 1T (montowany od lipca 1991 do lipca 1997) – z tego co pamiętam to te 5 KM zabrał katalizator ;)
@michaluz93 – tyle, ze przed rokiem 2000 to najmocniejszy 1.9 TDI miał tylko 115KM i to wlasnie on oznaczany był srebrnym “T” i czerwonymi “DI”
@buchczas – jasne, ze aby miec całkowitą pewność trzeba odczytac oznaczenie silnika. Zgadzam sie wiec z Toba całkowicie
@Krys – no tak, przeciez pisałem, ze te schematy kolorystyczne rozjechały się po wprowadzeniu TDI PD
@mike – ale chodzi o to, ze logo VW jest na samej górze, na plastikowej osłonie silnika, a kod (3- literowe oznaczenie jak np. AFN) wybity jest z boku na bloku silnika
@Sando – Hmmm… mam w swoich źródłach silnik 1T, który miał 5 cylindrów, OHC, pojemność 2461 cm3, który zasilany był pompą Bosha VE 5/11E, ale jasno mam napisane, ze silnik ten oznaczany był jako 2.5D Turbo, nie jako TDI.
Hmmm wujek google mowi ze Auto G. Car funkcjonuje ;-P
ciekawe czy sprzedal to audi ;-)
http://209.85.129.132/search?q=cache:KjIn0-IR3w0J:www.psz.praca.gov.pl/hr/PoSearch/summaryview.php%3Fdo%3DpoSummary%26gio%3D586353%26from%3DpoSearch%26bgio%3D%26als%3Dposzukujacypracy+513+109+285&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
Na allegro juz tej A8 nie ma wiec prawdopodobnie poszła do “szczęśliwego” nabywcy
Pamiętam, że podobne problemy występowały dawniej przy autach francuskich. Dla przykładu w Citroenie symbol TR oznaczał najlepiej wyposażoną wersję, a jeśli była ona wyposażona w jednostkę diesla, to widniał na klapie napis TRD. Co po niektórzy wykorzystali fakt nieznajomości tego i wciskali kupującym diesle jako turbodiesle, nie wiedząc, że w takiej wersji powinien być napis TRD Turbo. U Peugeota z kolei mylące było oznaczenie GTD.
Podobnie było np. w Renault. Ile to 19 poszło jako turbodiesle podczas gdy były to diesle z oznaczeniem wyposażenia literką T. Tak nawiasem mówiąc, to wersja z turbiną była oznaczona jako TDI, ale nie oznaczało to wtrysku bezpośredniego, lecz Turbo Diesel Intercooler. Znajomy dał sobie wcisnąć, że kupiona przez niego Renówka 1,9 TDE to diesel z turbo, podczas gdy analogicznie jak w Citroenie BX Diesel było to po prostu oznaczenie luksusowej wersji wyposażenia.
I tak właśnie klientów nabijano w butelkę, wykorzystując niezbyt precyzyjne oznakowania pojazdów przez Francuzów.
Auto-G.Car nadal funkcjonuje. Na Allegro wpisuje miejscowość większą oddaloną o 7 km – Grybów. Jego strona to http://sekula.otomoto.pl/ Jak widać, sprzedaje też auta na części oraz obok samochody bezwypadkowe :)
@Raf-1 – no tak, z tymi starymi Francuzami tez czasem były cyrki
@Auto G.Car istnieje – a racja, istnieje! Przyznaję, ze nie interesowałem się działalnością tego (nazwijmy je) przedsiębiorstwa, ale widać, ze ten człowiek nadal działa w tej samej branży
pzdr
Pierwszy silnik TDI miał oznaczenie 1T, 5 cylindrów, zasilany pompą rotacyjną z nastawnikiem potencjometrycznym, nie posiadał EGR-u, osiągał moc 122km a montowany był w 1990r w audi 100c3 silnik AAT był jego kontynuacją. W grupie VAG stosowane są turbosprężarki firmy garret ze zmienną geometrią łopatek która nazywa się VNT nie VTG.
Hmmm… mam w swoich źródłach silnik 1T, który miał 5 cylindrów, OHC, pojemność 2461 cm3, który zasilany był pompą Bosha VE 5/11E, ale jasno mam napisane, ze silnik ten oznaczany był jako 2.5D Turbo, nie jako TDI.
TDI w/g moich (3 niezależnych) źródeł po raz pierwszy użyte było dla określenia właśnie AAT o mocy 115KM
Odnośnie oznaczenia zmiennej geometrii łopatek kierownicy turbosprężarki, to te nazwy są zamienne, bo wywodzą się z:
- Variable Turbinen-Geometrie (”moje” VTG)
oraz
- Variable Nozzle Turbocharger (”Twoje” VNT)
pierwszy TDI pochodził z Audi 100 C3 produkowanej od 01.90-11.90 . moc – 120 km!
Coś odnośnie tych 120 konnych TDI napisałem w poprzednim komentarzu w odpowiedzi dla zenexa:
Mam w swoich źródłach silnik 1T, który miał 5 cylindrów, OHC, pojemność 2461 cm3, który zasilany był pompą Bosha VE 5/11E, ale jasno mam napisane, ze silnik ten oznaczany był jako 2.5D Turbo, nie jako TDI.
TDI w/g moich (3 niezależnych) źródeł po raz pierwszy użyte było dla określenia właśnie AAT o mocy 115KM
Skomentuj wpis