Pamiętacie CRX`a, o którym wspominałem w 23 tygodniu ubiegłego roku? Jasne, że pamiętacie – przecież był on najgroźniejszym konkurentem zwycięskiego Stilo. Coś mi mówi, że o dzisiejszym CRXie też nie zapomnicie i będzie on w czołówce przyszłorocznych wyborów…

Tytuł ”Rodzyn Of The Week” w 8 tygodniu 2010 roku otrzymuje Honda CRX:

Od czego dziś zacząć? Chyba od tego, że „sponsorem” dzisiejszego odcinka jest Bartek, który podesłał mi linka na roboczego maila.

No dobra, o czym wspomnieć na drugim miejscu?
- o fantazyjnym nosie?
- o śmiesznie/żałosnie spasowanej przedniej części auta (nie wiadomo nawet czy maska jest całkowicie zamknięta czy uchylona)?
- o tym, że nie widać na zdjęciach strony pasażera i że najprawdopodobniej znaczy to, że wygląda ona jeszcze gorzej niż strona kierowcy?
- o czymś, co przypomina mi silikon i wygląda jakby miało uszczelniać tylne lampy?
- o „małym problemie z silnikiem”, który tak naprawdę może zakończyć się bardzo niemałym rachunkiem u mechanika?
- o rewelacyjnie niskim deklarowanym przebiegu jak na osiemnastoletnie auto?
- o interesujących autach, które widać w kadrze?
- eee, o błędach w pisowni typu OTWIERAJOM wspominać nie trzeba, bo każdy ma prawo być dyslektykiem

Hmmm… o czym wspomnieć na drugim miejscu?

Chyba po prostu o tym, że zgodnie z tym, co napisał sprzedawca – to jest prawdziwa polska OKAZJA!!!

Szkoda więc, że na okazyjnego CRX`a nie znalazł się do 28 stycznia żaden chętny. I to nawet pomimo 13 setek upustu, bo zgodnie z tym, co można zobaczyć na Archiwum Allegro – pierwotna cena w dniu wystawienia aukcji wynosiła aż 9800 zł.

Zero chętnych na okazję? Cóż… a to peszek…

 

Edycja z dnia 01.03.2010:
Przeczytałem właśnie komentarz, który wczoraj wieczorem zostawił tu Helder i faktycznie – auto wystawione jest ponownie! I ponownie cena została obniżona o 1300 zł. Ale nie tylko cena! Oto zrzut nowej aukcji:

Jest tu kilka zmian – są nowe zdjęcia (już bez tych bohaterów drugiego planu), lekko zmieniony jest opis (nie ma już informacji, że coś jest nie tak z panewkami lub z korbowodem, zostało jedynie uspokajające zdanie COS SLYCHAC W SILNIKU PRZY WYZSZYCH OBROTACH). W jakiś magiczny sposób zmniejszył się deklarowany przebieg – poprzednio wynosił on 120 tys. km a teraz jest to już tylko 85 tys. km!

Najważniejsze chyba jest jednak to, że teraz jest to już OKAZJA OKAZJA!!!!!!!!!!!!!