Dziś inne podejście do tematu. Dziś nie wspominam nic o spasowaniu elementów ani o wypadkowej przeszłości. Dziś skupiam się na czynniku ekonomicznym czyli tak często przecież branej pod uwagę kwestii rocznik/cena.

Tytuł ”Rodzyn Of The Week” w 19 tygodniu 2009 roku otrzymuje BWM 325i E30:

Seria 3 typoszeregu E30 w nadwoziu Coupe swoje lata świetności dawno ma już za sobą, ale jak widać, są jednak ludzie, którzy starają się utrzymać swoje egzemplarze w możliwie najlepszej sprawności technicznej i wizualnej.

Lakier! Do głowy od razu przyszło mi pytanie „Co autor miał na mysli?”. Hmmm… niby jest on fioletowy, ale jeśli drugi raz na niego spojrzeć, to zalatuje od niego kolorem… no właśnie… różowym! Nie wiem czy to jest oryginalna warstwa lakieru od BMW czy może ktoś sam pomalował tak auto, ale ja naprawdę nie chciałbym się „lansować” na mieście w takim Coupe. I widzę, że w swoim zdaniu nie jestem odosobniony. Dlaczego?

Po pierwsze, numer ogłoszenia to C5111xxx (5,11 miliona), czyli auto zostało wystawione na sprzedaż jakieś 14 czy 15 miesięcy temu. Stoi ono na placu nawet jeszcze dłużej niż biała Fiesta z numerem C526xxx, o której wspominałem trzy tygodnie temu i do tej pory czeka na szczęśliwego nabywcę.

Po drugie – cena 18900 zł za dwudziesto już letnie auto naprawdę może być uważana za mało atrakcyjną. Nie jest to jeszcze auto kolekcjonerskie czy zabytkowe jak choćby E21 (popularnie zwane „Rekinem”) i osoby, które chcą wydać około 18 tysięcy zł na mocne BMW serii 3 zainteresują się np. tym 11- letnim egzemplarzem 328i E36 lub 320i E46 (jeśli chcą mieć model z nieco mniejszym i słabszym silnikiem, ale już w „budzie” E46). Ci zaś, którzy szukają E30, najczęściej szukają ich dlatego, że nie stać ich na młodsze modele. I 18900 zł jest dla nich ceną wręcz zaporową.

Nie ma się więc co dziwić, że dzisiejszy Rodzyn, pomimo tego, że jest bezwypadkowy i W STANIE IDEALNYM, pomimo tego, że ma ORYGINALNE LUSTERKA M3, ELEKTRYCZNY SZYBERDACH czy WAŁEK GT stoi, stoi i… stoi. Raczej już bez nadziei na znalezienie chętnego.

A skoro już jestem przy tym wałku to ciekawy jestem jak to z nim jest. Wiem, że seryjny silnik 325i w E30 (M20B25) osiąga 170KM przy 5800 obr/min i jeśli teraz ktoś włoży do niego sportowy wałek i przesunie poziom maksymalnych obrotów to moc teoretycznie wzrośnie, ale przecież ten silnik ma już 20 lat i co najmniej 20 z tych 170 koni na pewno już umarło! I po tej kosmetyce będzie dobrze jeśli silnik będzie utrzymywał te 170KM. 190 jest raczej w sferze marzeń…

Dodatkowo – ponad roczny postój w komisie z pewnością nie spowodował, że stadnina pod maską się powiększyła.

Powodzenia w sprzedaży tej E30. Będzie ono komisowi potrzebne…